Trwa ładowanie...
d4mit95

Krzysztof Piasecki zrezygnował z telewizji. "Nikt mi nie narzuca, o czym mam mówić"

Krzysztof Piasecki w wywiadzie dla "Dzień Dobry TVN" zdradził, dlaczego zamiast występów w telewizji woli tworzyć treści w mediach społecznościowych. Artysta mówi również o tym, jak działalność artystyczna pomogła mu pogodzić się ze śmiercią syna Wojciecha, który 10 lat temu zginął w wypadku narciarskim.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Krzysztof Piasecki znowu wypowiedział się o cenzurze w TVP.
Krzysztof Piasecki znowu wypowiedział się o cenzurze w TVP. (East News)
d4mit95

– Nazwisko Piasecki budzi respekt – w taki sposób o swoim przyjacielu Krzysztofie Piaseckim mówił Tadeusz Drozda. Satyryk szerszej publiczności znany jest jako współprowadzący programu "Ale Plama", który był emitowany w latach 1998-2004. Piasecki to artysta o wielu twarzach. Jednak okazuje się, że mężczyzna nie zawsze chciał występować na scenie. Pod koniec lat 60. rozpoczął studia na Politechnice Wrocławskiej.

– Chciałem być konstruktorem samochodów, ale moja mama od razu powiedziała: "Gdzie ty się pchasz na tę politechnikę?" – wspominał Piasecki. Jak widać, mamy zawsze wiedzą lepiej, bo satyryk studiów nie ukończył, a w latach 80. odnalazł swoje prawdziwe powołanie. Został członkiem kabaretu "Pod Egidą".

Od tamtej pory Krzysztof Piasecki pracował przy programach TVP "Śmiechu warte" oraz "Szkoda gadać", które rozśmieszały miliony Polaków. Jednak kilka lat temu jego telewizyjna kariera nagle się zatrzymała, a artysta przestał pojawiać się na małym ekranie. Okazało się, że przyczyna tkwiła w cenzurowaniu programów Piaseckiego przez TVP. Satyryk porównał działania Jacka Kurskiego do instytucji cenzury, która funkcjonowała w PRL-u. Teraz Krzysztof Piasecki w wywiadzie dla "Dzień Dobry TVN" jeszcze raz skomentował sprawę i mówił o tym, dlaczego zrezygnował z telewizji na rzecz mediów społecznościowych.

d4mit95

– Nikt mi nie narzuca, o czym mówić, ani ile będzie trwało. Założyłem sobie, że co tydzień będę w tym internecie dawał nowe rzeczy. – mówił zadowolony Piasecki.

Satyryk prężnie działa w Internecie – prowadzi fanpage na Facebooku oraz kanał na YouTubie, na którym komentuje polską rzeczywistość bez skrępowania i obawy przed cenzorem. Artysta swoją aktywność w mediach społecznościowych zawdzięcza przyjaciołom, którzy pół roku namawiali satyryka, aby zaczął publikować monologi w internecie. Piasecki mówił również o swoich obawach dotyczących publikowania w sieci – Ludzie w moim wieku nie wchodzą do internetu, jednak aby cokolwiek zrobić, gdzieś trzeba być.

Działalność artystyczna jest dla Krzysztofa Piaseckiego niezwykle ważna, gdyż pomaga mu poradzić sobie z tragiczną śmiercią ukochanego i jedynego syna Wojciecha. W wywiadzie z "Dzień Dobry TVN" artysta przyznał, że przeżył traumę i musiał korzystać z pomocy terapeuty.

d4mit95

– W tym okresie dziesięcioletnim nie było takiego dnia, żebym ja przynajmniej 3-5 razy nie pomyślał o moim synu. Teraz zdarza mi się parę dni nie myśleć albo zdarza mi się pomyśleć z przyjemnością – komentuje satyryk. Dodaje również, że kluczową rolę podczas żałoby odegrała jego praca – Gdy 10 dni po śmierci syna wychodziłem na scenę, zapominałem o tym. Publiczność mi pomagała swoją reakcją. To jest moja natura, ja lubię się śmiać, staram się być pozytywny.

Krzysztof Piasecki od lat mieszka w otoczeniu malowniczych gór i bardzo ceni sobie spokój. Po śmierci syna rozstał się z żoną, jednak ponownie znalazł miłość w związku z Anną Tomaszewską, która mówi, że przy artyście czuje się wolna.

Media społecznościowe to dla Piaseckiego miejsce, w którym świetnie się odnajduje. W swoich filmach artysta zarówno wspomina dawne czasy, jak i zapewnia widzom ironiczny i bardzo trafny komentarz dotyczący bieżących wydarzeń.

Jak sam mówi: - Nie jestem od zmieniania rzeczywistości, tylko od sprawiania, żeby ona stawała się przyjemniejsza. To jest jeden z przyjemniejszych momentów, kiedy ktoś przychodzi i mówi: "dzięki panu to ja się z tego śmieję, a nie martwię".

d4mit95

Podziel się opinią

Share

d4mit95

d4mit95