Trwa ładowanie...
Informacja prasowa

Nadchodzi era postfestiwalowa

Na wielkich festiwalach wszystko już było. Spójrzmy prawdzie w oczy: polska publiczność się zmienia, dojrzewa i chce od wydarzeń muzycznych czegoś więcej niż tylko koncertów bez żadnego kontekstu. Dlatego coraz częściej za koncertami stoi jakaś myśl przewodnia, wartości, niezwykła opowieść - mówi kurator wydarzeń artystycznych, Jan Świerkowski.

Share
Nadchodzi era postfestiwalowa
Nadchodzi era postfestiwalowa Źródło: materiały partnera
d2hrewq

WP: Masz bardzo nietypowe jak na kuratora wykształcenie - jesteś dyplomowanym astronomem. Co daje Ci takie naukowe zaplecze?

Jan Świerkowski[1]: Przede wszystkim "kosmiczną perspektywę" (śmiech). Świadomość tego, jak drobną cząstką Wszechświata jesteśmy sprawia, że wymyślone przez człowieka sztuczne podziały są dla mnie jaskrawo widoczne. Pomaga mi to patrzeć na ludzi, świat jako na jedność. Przyznam szczerze, że tego holistycznego spojrzenia, oderwanego od codziennej bieżączki, często mi w branży rozrywkowej, a nawet artystycznej, brakuje. Dlatego kładę nacisk na to, co nas łączy, a nie dzieli i staram się tworzyć wydarzenia, które mogą się odbyć zarówno w województwie kujawsko-pomorskim, jak i w Lizbonie, Wilnie czy na Goa.

A jak to "szukanie tego, co wspólne" wygląda w praktyce? Przecież każdemu dogodzić się nie da.

d2hrewq

Nie szukając daleko: już w najbliższą sobotę odbędzie się w Toruniu V koncert "Pod Wspólnym Niebem" mojego pomysłu. Starannie dobrani muzycy z różnych pokoleń i artystycznych światów, od Organka i Natalii Nykiel, przez Mariusza Lubomskiego, Zuzę Jabłońską, aż po Piaska i Małgorzatę Ostrowską zaśpiewają polskie piosenki o gwiazdach, kosmosie i wspólnych wartościach. W ten sposób kreujemy spójny przekaz nawiązujący do tytułu koncertu - jesteśmy tu razem, pod wspólnym niebem, szukajmy tego, co nas łączy. Wszystko: od wykonawców, przez repertuar, aranżacje Jan Smoczyńskiego i wizualizacje, aż po sposób prowadzenia przez Macieja Orłosia składa się tu w jedną całość. Nie będzie to więc kolejne wydarzenie z cyklu: macie mikrofon i zaśpiewajcie swoje największe hity, bo ludzie to lubią. Okazuje się, że ludzie lubią być częścią czegoś wyjątkowego, a na koncercie Pod Wspólnym Niebem zawsze są tłumy.

No dobrze, ale dlaczego Toruń, dlaczego kosmos?

Samo nawiązanie do astronomii jest dla mnie kluczowe: Kujawy i Pomorze to przecież region niezwykle zasłużony w tej dziedzinie. Kopernik, sieć astrobaz, obszary ciemnego nieba, dzięki którym możemy patrzeć w gwiazdy. Dla artystów to wspaniała inspiracja, a dla województwa - świetny sposób na budowanie tożsamości opartej na naukowym dorobku i szacunku do wiedzy. Zwłaszcza dziś widzimy, jakie to istotne. Zresztą cały tegoroczny koncert Pod Wspólnym Niebem dedykujemy pracownikom służby zdrowia walczącym z pandemią. Dla nas wszystkich ostatnie półtora roku to przecież był niezwykle ciężki czas. Bądźmy razem, rolą sztuki bardzo często było przypominanie właśnie tego. Cieszę się, że są samorządy, które stawiają na tak nowoczesny sposób budowania marki. Tak będzie wyglądała przyszłość tej branży.

Uważasz, że zwykłe koncerty odchodzą do lamusa?

Jeśli chodzi o imprezy dla wyrobionej publiczności, nie mam co do tego wątpliwości. Wchodzimy w erę postfestiwalową. Spójrzmy prawdzie w oczy: na festiwalach wszystko już było. Gościliśmy w Polsce największe światowe sławy, mamy też nasze gwiazdy, które potrafią zapełnić stadion. Istnieje silna potrzeba tworzenia wydarzeń budowanych wokół storytellingu bo publiczność oczekuje, że za koncertem - ba, za całą trasą - będzie stała jakaś myśl przewodnia, wartości, że jest tam jakaś niezwykła opowieść. Na szczęście w Polsce coraz częściej organizuje się takie wydarzenia. Jako wartościowe przykłady mogę podać inicjatywy muzyczne Muzeum Powstania Warszawskiego czy stworzony przez Organka projekt ØNA.

d2hrewq

Widzisz w tym jakąś głębszą rolę niż tylko rozrywkową?

Oczywiście. Marzy mi się, że coraz większe grono odbiorców będzie uczyło się przeżywać kulturę w głębszym wymiarze i kontekście. Że koncert, na którym byli, nie zakończy się z chwilą, gdy wyrzucają do śmieci bilet czy festiwalową bransoletkę. Że przywrócimy wydarzeniom ich kulturotwórczą rolę. Że będziemy kształtować gusta, czegoś uczyć, pokazywać międzypokoleniowe wartości. Ale tego nie da się zrobić bez szerokiej wiedzy z dziedziny sztuki, socjologii, a nawet cybernetyki społecznej. I tu widzę ogromną rolę kuratorów w wydarzeniach muzycznych.

[1] Jan Świerkowski (1984) - astronom, kurator wydarzeń artystycznych, założyciel kolektywu art&science Instytut B61. Od 2016 jest członkiem ośrodka badawczego Research Centre for Communication and Culture w Lizbonie i doktorantem kierunku kulturoznawstwo na UCP Lisboa oraz University of Copenhagen. Stypendysta Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz portugalskiej Fundação para a Ciência e a Tecnologia. W 2018 uhonorowany tytułem Popularyzator Nauki 2017 w kategorii animator przez Polską Agencją Prasową oraz Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Autor amerykańskiego patentu US11024191B2 dotyczącego tworzenia immersyjnych wydarzeń artystycznych.

Informacja prasowa
d2hrewq

Podziel się opinią

Share
d2hrewq
d2hrewq