Krzysztof Kołodziejczyk ma 25 lat, chce żyć z muzyki. Pandemia wszystko utrudniła
- Często wracam do płyty Łony "Nic Dziwnego". Została wydana piętnaście lat temu, a mam wrażenie, jakby przedstawiała Polskę roku 2020. Są "przeklęci urzędnicy z Brukseli", są "wstrętni masoni", są nawet "parszywi cykliści"! I boję się, że będzie aktualna za kolejnych 25 lat – mówi Krzysztof Kołodziejczyk. Z 25-latkiem rozmawiamy w ramach cyklu rozmów na 25-lecie WP .