Tomasz Karolak oburzony po rozmowie z Wojskową Komendą Uzupełnień. "Panie, co pan?! Do widzenia"
Karolak w obliczu aktualnych wydarzeń zainteresował się szkoleniami dla rezerwistów. Jednak zadzwonił w nieodpowiednie miejsce i o nieodpowiedniej godzinie. Odesłano go z kwitkiem.