Skrobiszewski stanął w obronie żony. Zaatakowało go kilkudziesięciu mężczyzn
- To, że dostałem kopa zza pleców to nic, ale atak na kobiety to wizytówka frajerstwa, tchórzostwa - napisał mąż Anny Skrobiszewskiej, wdowy po Grzegorzu Ciechowskim. Został pobity podczas środowej demonstracji.