"Lepsze dni nadejdą". Kto by pomyślał, że akurat Elżbieta nas rozumie? [OPINIA]
Gdy królowa Elżbieta wygłosiła historyczne orędzie do swoich poddanych, usłyszał je cały świat. Dość niespodziewanie słowa o nadziei i lepszej przyszłości dotarły daleko za mury Windsoru i niosły pocieszenie wszędzie tam, gdzie dzisiaj panuje strach o przyszłość i tęsknota za bliskimi.