Sieć restauracji Jamiego Olivera bankrutuje. Zdążyliśmy tam zjeść. Na szczęście!
Jak go nie kochać? Sympatyczny, otwarty, wesoły. Na fali ogromnej popularności Jamie Oliver zakładał restaurację za restauracją. Udało mi się być w tej w sercu Londynu. Na szczęście, bo już ją zamykają!