Anna Popek chwali się córkami!

None

1 z 7Anna Popek z córkami

Obraz
© AKPA

Anna Popek nigdy nie ukrywała, że pojawianie się na warszawskich bankietach jest nie tylko częścią jej pracy, ale także sposobem na spędzenie wolnego czasu.

Prezenterka łączy więc przyjemne z pożytecznym. Od wielu lat angażuje się również w akcje charytatywne. I choć tabloidy regularnie zarzucają Annie, że wykorzystuje je do promocji własnej osoby, ona się tym nie przejmuje.

To, jak spędzam wieczory, to moja sprawa. Ale trzeba wiedzieć, że jest "bywanie" i jest "wspieranie swoją obecnością" i nie należy mylić jednego z drugim - oświadczyła niedawno na swoim blogu www.blogstar.pl.

Parę dni temu dziennikarka pojawiła się w towarzystwie córek, Małgosi i Oliwii, na otwarciu sklepu odzieżowego. Jak zwykle prezentowała się nienagannie i chętnie pozowała fotoreporterom. Anna z pewnością zdawała sobie sprawę, że jej kolejne wyjście wywoła lawinę komentarzy. Pokazała jednak, że ma do tego dystans i po chwili oddała się szaleństwu rodzinnych zakupów.

Co sądzicie o takim podejściu prezenterki?

2 z 7Anna Popek z córką

Obraz
© AKPA

Anna Popek nigdy nie ukrywała, że pojawianie się na warszawskich bankietach jest nie tylko częścią jej pracy, ale także sposobem na spędzenie wolnego czasu.

Prezenterka łączy więc przyjemne z pożytecznym. Od wielu lat angażuje się również w akcje charytatywne. I choć tabloidy regularnie zarzucają Annie, że wykorzystuje je do promocji własnej osoby, ona się tym nie przejmuje.

To, jak spędzam wieczory, to moja sprawa. Ale trzeba wiedzieć, że jest "bywanie" i jest "wspieranie swoją obecnością" i nie należy mylić jednego z drugim - oświadczyła niedawno na swoim blogu www.blogstar.pl.

Parę dni temu dziennikarka pojawiła się w towarzystwie córek, Małgosi i Oliwii, na otwarciu sklepu odzieżowego. Jak zwykle prezentowała się nienagannie i chętnie pozowała fotoreporterom. Anna z pewnością zdawała sobie sprawę, że jej kolejne wyjście wywoła lawinę komentarzy. Pokazała jednak, że ma do tego dystans i po chwili oddała się szaleństwu rodzinnych zakupów.

Co sądzicie o takim podejściu prezenterki?

3 z 7Anna Popek z córkami

Obraz
© AKPA

Anna Popek nigdy nie ukrywała, że pojawianie się na warszawskich bankietach jest nie tylko częścią jej pracy, ale także sposobem na spędzenie wolnego czasu.

Prezenterka łączy więc przyjemne z pożytecznym. Od wielu lat angażuje się również w akcje charytatywne. I choć tabloidy regularnie zarzucają Annie, że wykorzystuje je do promocji własnej osoby, ona się tym nie przejmuje.

To, jak spędzam wieczory, to moja sprawa. Ale trzeba wiedzieć, że jest "bywanie" i jest "wspieranie swoją obecnością" i nie należy mylić jednego z drugim - oświadczyła niedawno na swoim blogu www.blogstar.pl.

Parę dni temu dziennikarka pojawiła się w towarzystwie córek, Małgosi i Oliwii, na otwarciu sklepu odzieżowego. Jak zwykle prezentowała się nienagannie i chętnie pozowała fotoreporterom. Anna z pewnością zdawała sobie sprawę, że jej kolejne wyjście wywoła lawinę komentarzy. Pokazała jednak, że ma do tego dystans i po chwili oddała się szaleństwu rodzinnych zakupów.

Co sądzicie o takim podejściu prezenterki?

4 z 7Anna Popek

Obraz
© AKPA

Anna Popek nigdy nie ukrywała, że pojawianie się na warszawskich bankietach jest nie tylko częścią jej pracy, ale także sposobem na spędzenie wolnego czasu.

Prezenterka łączy więc przyjemne z pożytecznym. Od wielu lat angażuje się również w akcje charytatywne. I choć tabloidy regularnie zarzucają Annie, że wykorzystuje je do promocji własnej osoby, ona się tym nie przejmuje.

To, jak spędzam wieczory, to moja sprawa. Ale trzeba wiedzieć, że jest "bywanie" i jest "wspieranie swoją obecnością" i nie należy mylić jednego z drugim - oświadczyła niedawno na swoim blogu www.blogstar.pl.

Parę dni temu dziennikarka pojawiła się w towarzystwie córek, Małgosi i Oliwii, na otwarciu sklepu odzieżowego. Jak zwykle prezentowała się nienagannie i chętnie pozowała fotoreporterom. Anna z pewnością zdawała sobie sprawę, że jej kolejne wyjście wywoła lawinę komentarzy. Pokazała jednak, że ma do tego dystans i po chwili oddała się szaleństwu rodzinnych zakupów.

Co sądzicie o takim podejściu prezenterki?

5 z 7Anna Popek z córkami

Obraz
© AKPA

Anna Popek nigdy nie ukrywała, że pojawianie się na warszawskich bankietach jest nie tylko częścią jej pracy, ale także sposobem na spędzenie wolnego czasu.

Prezenterka łączy więc przyjemne z pożytecznym. Od wielu lat angażuje się również w akcje charytatywne. I choć tabloidy regularnie zarzucają Annie, że wykorzystuje je do promocji własnej osoby, ona się tym nie przejmuje.

To, jak spędzam wieczory, to moja sprawa. Ale trzeba wiedzieć, że jest "bywanie" i jest "wspieranie swoją obecnością" i nie należy mylić jednego z drugim - oświadczyła niedawno na swoim blogu www.blogstar.pl.

Parę dni temu dziennikarka pojawiła się w towarzystwie córek, Małgosi i Oliwii, na otwarciu sklepu odzieżowego. Jak zwykle prezentowała się nienagannie i chętnie pozowała fotoreporterom. Anna z pewnością zdawała sobie sprawę, że jej kolejne wyjście wywoła lawinę komentarzy. Pokazała jednak, że ma do tego dystans i po chwili oddała się szaleństwu rodzinnych zakupów.

Co sądzicie o takim podejściu prezenterki?

6 z 7Anna Popek z córką

Obraz
© AKPA

Anna Popek nigdy nie ukrywała, że pojawianie się na warszawskich bankietach jest nie tylko częścią jej pracy, ale także sposobem na spędzenie wolnego czasu.

Prezenterka łączy więc przyjemne z pożytecznym. Od wielu lat angażuje się również w akcje charytatywne. I choć tabloidy regularnie zarzucają Annie, że wykorzystuje je do promocji własnej osoby, ona się tym nie przejmuje.

To, jak spędzam wieczory, to moja sprawa. Ale trzeba wiedzieć, że jest "bywanie" i jest "wspieranie swoją obecnością" i nie należy mylić jednego z drugim - oświadczyła niedawno na swoim blogu www.blogstar.pl.

Parę dni temu dziennikarka pojawiła się w towarzystwie córek, Małgosi i Oliwii, na otwarciu sklepu odzieżowego. Jak zwykle prezentowała się nienagannie i chętnie pozowała fotoreporterom. Anna z pewnością zdawała sobie sprawę, że jej kolejne wyjście wywoła lawinę komentarzy. Pokazała jednak, że ma do tego dystans i po chwili oddała się szaleństwu rodzinnych zakupów.

Co sądzicie o takim podejściu prezenterki?

7 z 7Anna Popek

Obraz
© AKPA

Anna Popek nigdy nie ukrywała, że pojawianie się na warszawskich bankietach jest nie tylko częścią jej pracy, ale także sposobem na spędzenie wolnego czasu.

Prezenterka łączy więc przyjemne z pożytecznym. Od wielu lat angażuje się również w akcje charytatywne. I choć tabloidy regularnie zarzucają Annie, że wykorzystuje je do promocji własnej osoby, ona się tym nie przejmuje.

To, jak spędzam wieczory, to moja sprawa. Ale trzeba wiedzieć, że jest "bywanie" i jest "wspieranie swoją obecnością" i nie należy mylić jednego z drugim - oświadczyła niedawno na swoim blogu www.blogstar.pl.

Parę dni temu dziennikarka pojawiła się w towarzystwie córek, Małgosi i Oliwii, na otwarciu sklepu odzieżowego. Jak zwykle prezentowała się nienagannie i chętnie pozowała fotoreporterom. Anna z pewnością zdawała sobie sprawę, że jej kolejne wyjście wywoła lawinę komentarzy. Pokazała jednak, że ma do tego dystans i po chwili oddała się szaleństwu rodzinnych zakupów.

Co sądzicie o takim podejściu prezenterki?

Wybrane dla Ciebie