Górniak: "żyłam w klatce!"

None

1 z 12Edyta Górniak, Dariusz Krupa

Obraz
© Fotografia: AKPA

Edyta Górniak udzieliła pierwszego wywiadu po rozstaniu. Opowiada o swoim małżeństwie i o tym, że nigdy nie przestanie kochać Darka.

2 z 12Edyta Górniak, Dariusz Krupa

Obraz
© Fotografia: AKPA

Edyta opowiada w wywiadzie o tym, jak bardzo zniewolona czuła się w swoim małżeństwie. Swoje życie porównuje do zamknięcia w klatce.

3 z 12Edyta Górniak, Dariusz Krupa

Obraz
© Fotografia: AKPA

Zrozumiałam, że Darek zbudował mi kryształową klatkę - czytamy w Vivie - I kiedy sugerowałam mu, że czuję się ograniczana, że to nie jest sposób na życie, na mój temperament, na moją wrażliwość, zaproponował mi klatkę z bursztynu. Potem klatkę ze złota, z diamentów. Ale to nadal była klatka.

4 z 12Edyta Górniak, Dariusz Krupa

Obraz
© Fotografia: AKPA

Ze słów Edyty wynika, że jej mąż zapewnił jej wszystko, ale jednocześnie osaczył i odizolował od świata zewnętrznego. Darek nie mówił: "Musisz spróbować! Będę przy tobie!". Mówił: "Nie musisz umieć jeździć, będziesz miała kierowcę. Nie musisz umieć gotować, będziemy mieć gosposię. Nie musisz nic".

5 z 12Edyta Górniak, Dariusz Krupa

Obraz
© Fotografia: AKPA

Wyobraź sobie tylko, że pytając Darka, czy mogę pojechać na targ z teściem, byłam sparaliżowana, bo bałam się słownego uderzenia: "Po co jedziesz? Po co ma ktoś cię oglądać? Może chce ci ktoś krzywdę zrobić?" Nie zdając sobie sprawy, zasadził we mnie poczucie strachu.

6 z 12Edyta Górniak, Dariusz Krupa

Obraz
© Fotografia: AKPA

Krupa podobno do tego stopnia kontrolował życie swojej żony, że miał jej dowód osobisty i dostęp do jej pieniędzy, organizował jej każdą minutę dnia. Edyta zrozumiała, że coś jest nie w porządku, gdy raz spróbowała wymknąć się swojej asystentce i ochroniarzowi. W Vivie czytamy: Przez ten czas wszyscy dzwonili lub nagrywali się po sto razy z ogromnym przejęciem: "Edi, gdzie ty jesteś, ochrona cię szuka, wszyscy cię szukają!", "Edi, Darek cię szuka, jest zdenerwowany!" Powstało takie zamieszanie, że byłam przerażona.

7 z 12Edyta Górniak, Dariusz Krupa

Obraz
© Fotografia: AKPA

Jednym z powodów wyprowadzki piosenkarki od męża była chęć oddzielenia spraw prywatnych i zawodowych. Najwidoczniej połączenie roli męża i menadżera nie jest najlepszym wyjściem. Długo cieszyłam się tym, że przebywamy tyle ze sobą. Myślałam, że się dobraliśmy, skoro w ogóle się nie kłócimy. Dopiero niedawno zrozumiałam, że ja w pełni dostroiłam się do Darka. Kłóciliśmy się tylko w momencie, kiedy we mnie coś pękało. Pozwalałam sobie na to raz, dwa razy do roku - mówi w wywiadzie gwiazda.

8 z 12Edyta Górniak, Dariusz Krupa

Obraz
© Fotografia: AKPA

Górniak przyznaje, że kryzys zaczął się dużo wcześniej, niż dowiedziały się o tym media. Już podczas wspólnego Sylwestra zaniepokoiły ją słowa, jakie usłyszała od męża: Jego życzenia polegały na podsumowaniu moich złych zachowań, z rodzajem wyrzutu, który brzmiał trochę jak rozliczenie ucznia przez nauczyciela na koniec roku szkolnego.

9 z 12Edyta Górniak, Dariusz Krupa

Obraz
© Fotografia: AKPA

Jednocześnie Edyta przyznaje, że na samym początku kryzysu była jeszcze szansa na odratowanie ich związku. Gdyby walczył i zaczął słuchać, gdyby przystał na kilka zmian... - zwierza się w Vivie - Żebym mogła mieć przyjaciół, żebym mogła się umawiać z koleżankami do kina. Żebym miała własną przestrzeń i czas dla siebie.

10 z 12Edyta Górniak, Dariusz Krupa

Obraz
© Fotografia: AKPA

Piosenkarka jednak zapewnia, że wiele zawdzięcza Darkowi. Połączyła ich prawdziwa miłość i to on wniósł w jej życie spokój i bezpieczeństwo.

11 z 12Edyta Górniak, Dariusz Krupa

Obraz
© Fotografia: AKPA

Mówi o tym, że początki były trudne: Wiedziałam, że ludzie nie akceptują mojego wyboru. Wyobrażali sobie, że wyjdę za mąż za księcia z bajki(...). A ja wybrałam sobie zwykłego chłopaka z gitarą. I czułam, że ludzie Darka nie lubią. Postanowiłam więc zrobić z niego bohatera.

12 z 12Edyta Górniak, Dariusz Krupa

Obraz
© Fotografia: AKPA

Na koniec wywiadu Edyta szczerze wyznaje, że zawsze będzie kochać Darka, ale nadszedł czas na jej wolność i samodzielność. Co dalej pocznie Krupa? Póki co milczy...

Wybrane dla Ciebie