"Maciek stracił wszystko"

None

1 z 6Maciej Zientarski z żoną i synem

Obraz
© Fotografia: AKPA

Wypadek, którzy wydarzył się 27 lutego 2008 roku, zmienił życie nie tylko Macieja Zientarskiego, ale także jego bliskich. W płonących szczątkach czerwonego ferrari zginął przyjaciel Macieja Jarek Zabiega. Zientarski, który cudem ocalił swoje życie, teraz żyje w innym świecie. Chociaż złamania, obrzęki i rozległe rany już się zagoiły, to uszkodzenia neurologicznie nieodwracalnie go zmieniły. Odszedł od swojej żony i żyje w domu ojca. Włodzimierz Zientarski w niedawnym wywiadzie powiedział: Maciek stracił wszystko. Codziennie mi mówi, że ma dość tego świata.

(BZe)

2 z 6Miejsce wypadku

Obraz
© Damian Burzykowski/newspix.pl

Pourazowy zespół amnestyczny, pourazowy zespół otępienny, pourazowy zespół płata czołowego - diagnoza zawarta w wypisie Zientarskiego ze szpitala brzmiała jak wyrok. Było to trzy lata temu, do tamtej pory Maciej Zientarski jest innym człowiekiem, niż ten, jakiego znali jego bliscy.

3 z 6Maciej Zientarski

Obraz
© Fotografia: AKPA

Mogło się wydać, że ta tragedia zjednoczy rodzinę Zientarskich i umocni więzy między nimi. Stało się jednak inaczej. W maju 2010 roku jeden z dzienników podał, że Maciej i Beata Zientarscy rozwodzą się.

4 z 6Maciej Zientarski, Włodzimierz Zientarski

Obraz
© Fotografia: AKPA

Maciek stracił wszystko: dom, żonę, dzieci, samochody, pracę, karierę wszystko. Nie ma w zasadzie nic - powiedział ze smutkiem Włodzimierz Zientarski w rozmowie z Dorotą Deląg w programie Między kuchnią a salonem.

5 z 6Maciej Zientarski

Obraz
© Fotografia: AKPA

Stan psychiczny w jakim się znajduje sprawił, że Maciej popadł w depresję. On zawsze był depresyjny, ale teraz to się pogłębiło - Włodzimierz i Joanna (siostra Maćka) w TVN-ie.

6 z 6Maciej Zientarski, Włodzimierz Zientarski

Obraz
© Fotografia: AKPA

Maciej ma świadomość tego, co się wydarzyło trzy lata temu. Ten wypadek przeżył przecież cudem. Podobno mówi: Ja już teraz wiem, że ja zostałem odesłany do poprawki, że mam tu jakieś zadanie do wykonania, ale na Boga… nie wiem jakie.

Wybrane dla Ciebie