Marta ma problem z tatą
Marta Żmuda-Trzebiatowska wyznała, że ma problem ze swoim tatą. Ojciec nie zaakceptował jej chłopaka i jest "raptusem".
Okazuje się, że urocza Marta nie ma łatwego życia. Aktorka ma kochającego ojca, który nie zawsze był przekonany do jej wyborów.
- Z tatą mam problem. On od razu wydaje wyrok, osądza na gorąco. Jest raptusem - wyznała Żmuda-Trzebiatowska w Rewii.
Okazuje się, że ojciec Marty jest człowiekiem z żelaznymi zasadami. O tym, że zamieszkała ze swoim chłopakiem, aktorka powiedziała tacie... po roku!
-_ Wiedziałam, że on tego nie zaakceptuje, nie zrozumie i nie będzie udawał, że jest inaczej. Sprzeciwił się, ale już tak bez siły, bez emocji. Jakby zrozumiał, że to jest moje życie_- opowiedziała gwiazdka tygodnikowi.
Tata Marty nie ukrywa, że jest wymagającym człowiekiem z zasadami:
- Owszem, taki jestem: wymagający dla samego siebie, ale też dla innych- powiedział magazynowi Rewia.
Wygląda na to, że ojciec Żmudy-Trzebiatowskiej zaczął rozumieć fakt, że Marta jest w pełni dorosłą i odpowiedzialną osobą. Rozumiemy go jednak doskonale, bo mając tak śliczną córkę, trzeba narzucić sobie twarde zasady i zwyczajnie jej pilnować.