Opania nie lubi... grać
Bartosz Opania często podkreśla, że nie lubi udzielać wywiadów. Jednak za każdym razem, gdy to mówi, jest w trakcie... wywiadu!
Wygląda na to, że Bartek kokietuje swoich rozmówców. Co ciekawe, aktor twierdzi również, iż... nie lubi grać. Opania ma ostatnio dość dobry okres, więc kolorowe magazyny chętnie przeprowadzają z nim wywiady, zwłaszcza na temat kulis seriali, w których gra.
Bartosza oglądać można ostatnio w roli doktora Witka Latoszka w serialu "Na dobre i na złe” oraz w "Teraz albo nigdy” jako bon vivanta Bartka Wróblewskiego, aktor pojawił się też gościnnie w "Niani”. Pytany w wywiadach o swój stosunek do aktorstwa Bartosz wyznaje z rozbrajającym uśmiechem, że... nie znosi grać.
- Jak się już na to zdecyduję, to na pewno jest ku temu konkretny powód - albo dobry scenariusz i interesująca w nim dla mnie rola, albo reżyser, który ma gust - mówi.
Dodaje jednak szczerze, że aktorstwo nie jest dla niego jakimś posłannictwem ani misją, lecz przede wszystkim sposobem zarabiania na życie i utrzymanie rodziny.
- Jak górnik, który co rano zjeżdża na dół i kopie węgiel, tak ja robię to, co do mnie należy, nie napinając się na jakąś szczególną misyjność czy wyższość tej profesji- powiedział ostatnio magazynowi "Tele Tydzien”. Dodajmy, że Opania ma co utrzymywać: aktor ma żonę Agnieszkę i czwórkę dzieci, w tym dorosłego syna z pierwszego związku.
Żal nam ludzi, którym praca nie przynosi radości ani satysfakcji.