Monika Richardson kupiła napój, jedzenia nie. "Jak żyć, panie premierze?"
Monika Richardson, podobnie jak wielu Polaków, zaciska pasa. Koszty utrzymania rosną, nie mówiąc o kredytach. Tym razem jednak poszło nie o raty, a o ceny jedzenia. Dziennikarka zwróciła uwagę na drożyznę.