Pozytywnie zrecenzował "Zieloną granicę" i rozpętało się piekło. "Eliminuję bez wahania to obrzydlistwo"
Złość, agresja, chamstwo, wulgarność. Tomasz Raczek ostro o hejcie, który go spotkał za dobrą recenzję "Zielonej granicy". - Nieuctwo bliskie analfabetyzmowi myślowemu, którym przepełniony jest hejt rozpowszechniany przez opłacane przez politycznych zleceniodawców boty, budzi moje obrzydzenie - mówi Wirtualnej Polsce.