Jarosław Jakimowicz: Czegokolwiek byśmy nie nakręcili, będą strzały w naszym kierunku
Mija 20 lat od powstania „Młodych wilków”, pełnometrażowego fabularnego debiutu Jarosława Żamojdy, który przyniósł mu rozgłos m.in. na festiwalu filmowym w Gdyni. Produkcja okazała się także ogromnym komercyjnym sukcesem. Sensacyjne kino, gwiazdorska obsada, muzyka będącego wówczas na topie zespołu Varius Manx - o tym hicie słyszał każdy. Dwa lata później powstał prequel „Młode wilki 1/2”. Nie spotkał się on jednak z uznaniem ze strony branży, krytyków i publiczności. Od dłuższego czasu pojawiają się informacje o trwających pracach nad kolejną odsłoną serii. W kuluarach mówi się o tym, że dużą rolę tym razem otrzymała Małgorzata Kożuchowska, która w pierwszej części zagrała niewielki epizod. To ona ma otrzymać najwyższą gażę w wysokości 150 tysięcy złotych. Tabloidy donoszą także o hojnym sponsorze - Marku Bączku, byłym mężu Sylwii Gruchały, który jest fanem filmu sprzed lat i chce podobno zainwestować pięć milionów złotych, żeby współtworzyć wyczekiwany obraz. Największą gwiazdą pierwszej części produkcji był bez wątpienia Jarosław Jakimowicz, który z dnia na dzień stał się ulubieńcem szczególnie żeńskiej części publiczności. Swój debiut na wielkim ekranie wspomina po latach z nostalgią. Chociaż nie zniknął z show-biznesu, duża cześć publiczności pamięta go właśnie jako filmowego Cichego. Czy aktor jest gotowy na powrót do roli sprzed lat? Co zdradził nam o planowanej produkcji?