Trwa ładowanie...

Barbara Kurdej-Szatan była na Strajku Kobiet. Teraz śpiewa kolędy, wylał się hejt

Prezenterka, jak wiele znanych i "zwykłych" kobiet, brała udział w manifestacjach, które były wyrazem sprzeciwu przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego w Polsce. Teraz znalazły się osoby, których dziwi to, że jest wierząca.

Barbara Kurdej-SzatanBarbara Kurdej-Szatan
d2we3px

W październiku przez Polskę przetoczyła się fala protestów Polek i Polaków przeciwko ustawie niemal całkowicie delegalizującej aborcję. Także wiele znanych osób publicznie wyraziło poparcie dla ruchu Strajk Kobiet nie zgadzając się na odebranie najważniejszej decyzji rodzicom. Wśród nich znalazła się popularna aktorka Barbara Kurdej-Szatan.

W tym roku będzie występować na jednej z telewizyjnych wigilii. Gdy ogłosiła to na Instagramie, znalazł się jeden anonimowy internauta, który wyraził zdziwienie. Nie rozumiał, jak można śpiewać kolędy i popierać Strajk Kobiet.

Gwiazdy wspierają protesty kobiet

Kurdej-Szatan nie zostawiła tej zaczepki bez odpowiedzi.

d2we3px

"Szłam w strajku, który bronił kobiet, naszej wolnej woli i naszego zdrowia. Szłam w strajku, w którym ludzie się do siebie potrafią uśmiechać i wspierać, nie są zawistni i chcą żyć w szacunku do innych. Nie identyfikuję się z tymi, którzy rzucali jajami czy mazali sprayem po zabytkach i kościołach. Sama, idąc Starówką warszawską, byłam bardzo zniesmaczona i smutna, widząc pomazane mury kościoła... Niestety, w każdym kraju, w każdej grupie znajdą się różni ludzie. A ja wierzę, że Bóg, niezależnie od tego, kto jak Go widzi i kim dla każdego jest, to jest tylko i wyłącznie Dobro."

Co więcej, aktorka podkreśliła, że nie zgadza się na zawłaszczenie przez PiS fundamentalistów religijności. Napisała, że można być katolikiem i nie popierać partii rządzącej.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d2we3px
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d2we3px