Trwa ładowanie...

Wiadomość przyszła nagle. Cały muzyczny świat w szoku. Eddie Van Halen nie żyje. Słowa jedynego syna wyciskają łzy

Legendarny gitarzysta i lider grupy Van Halen zmarł po długiej walce z rakiem. Jedyny syn napisał o nim na Twitterze: "Najlepszy ojciec, o jakim mógłbym marzyć.

Eddie i Wolfgang grali razem w zespole przez 14 latEddie i Wolfgang grali razem w zespole przez 14 latŹródło: Getty Images
d21uwoj
d21uwoj

65-letni Eddie Van Halen zmarł we wtorek 6 października w szpitalu św. Jana w Santa Monica (Kalifornia). Muzyk zmarł po trwającej ponad dekadę walce z rakiem krtani. W minionych latach co jakiś czas trafiał do szpitala, ale jego stan drastycznie się pogorszył w ciągu ostatnich 72 godzin.

W szpitalu byli przy nim druga żona Janie, brat Alex i jedyny syn Wolfgang. "Nie mogę uwierzyć, że muszę to napisać, ale mój ojciec, Edward Lodewijk Van Halen, przegrał dziś rano swoją długą i żmudną walkę z rakiem" – wyznał na Twitterze syn.

"Taniec z gwiazdami": byli parą w życiu i na parkiecie

Wolfgang jest jedynym dzieckiem Van Halena i jego pierwszej żony Valerie Bertinelli, z którą rozwiódł się po 26 latach. Syn skończył w tym roku 29 lat i poszedł w ślady ojca. Jest multiinstrumentalistą, a od 2006 r. gra na basie w zespole ojca i wuja.

d21uwoj

"Był najlepszym ojcem, o jakim mogłem marzyć. Każda chwila, którą dzieliłem z nim na scenie i poza nią, była prezentem ... Moje serce jest złamane i nie sądzę, żeby kiedykolwiek w pełni się uleczyło" – wyznał Wolfgang.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d21uwoj
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d21uwoj