Trwa ładowanie...

Jan Borysewicz i Lady Pank wracają do koncertowania. "Nie ma nas bez publiczności"

Koncerty w sierpniu, nowy singiel we wrześniu, solówka Możdżera i Fronczewski ostrzegający, żeby nie wierzyć kobiecie - mimo pandemii Jan Borysewicz, lider zespołu Lady Pank nie zasypia gruszek w popiele. W ciągu kilku miesięcy społecznego zamknięcia przygotował materiał na aż trzy płyty.

Share
Jan Borysewicz i Lady Pank wracają do koncertowania. "Nie ma nas bez publiczności"Źródło: East News
d2qn6zx

Maciej Kowalski, Wirtualna Polska: Jak człowiek, który kocha być na scenie, czuł się nie mogąc na nią wyjść przez wiele miesięcy?

Jan Borysewicz: Muszę szczerze przyznać, że nie był to dla mnie wielki problem. Od jakiegoś czasu intensywnie pracuję nad nowymi płytami i ta przerwa w normalnym funkcjonowaniu, podczas której nie było żadnych innych aktywności, dobrze mi zrobiła. Największa korzyść jest taka, że udało mi się uniknąć tej zwyczajowej gonitwy: nagrywania utworów np. podczas trasy, kiedy do studia wchodzi się przed albo po koncercie, w amoku i pośpiechu. Miałem czas, mogłem się skupić.

Co pan dokładnie robił, zamknięty w czasie lockdownu?

Jak przystało na gitarzystę, kilka godzin dziennie grałem na instrumencie, ćwiczyłem, komponowałem. Pracowałem jednocześnie w dwóch studiach: moim małym, domowym i dużym, profesjonalnym studiu nagraniowym. Nagrywałem ścieżki, wysyłałem kolegom z zespołu, żeby dodali do nich swoje partie.

Spotykaliście się?

Na początku to oczywiście nie było możliwe, ale potem, w miarę upływu czasu spotykaliśmy się na tyle, ile to było konieczne. Nie chcieliśmy narażać siebie i innych.

Panasewicz: "Rock’n’Rollowcy mają dobre serducha. Nie mają zawiści i zazdrości!"

Co to za projekty? Co powstawało podczas izolacji?

Dwie nowe płyty. A w zasadzie trzy. Nie ukrywam: w mojej głowie nieustannie grają nowe melodie, praca toczy się tam w zasadzie cały czas, bez przerwy. Pierwsza z tych płyt to zupełnie nowy, premierowy materiał Lady Pank, przygotowany na 40-lecie działalności grupy.

d2qn6zx

Jaki będzie? Zaskoczy fanów?

Będzie oczywiście słychać nasze charakterystyczne brzmienie, ale postanowiłem trochę poeksperymentować, wprowadzić kilka zmian, sprawdzić kilka pomysłów. Na płycie będzie więc np. słychać o wiele więcej klawiszy. Pozwoliłem sobie też na komponowanie utworów nieco bardziej harmonijnych i klimatycznych niż kiedyś. No i absolutnie nie uciekałem od wpadających w ucho melodii. Wciąż będzie to więc Lady Pank, ale w trochę unowocześnionej postaci.

A pozostałe dwie płyty?

To już moje albumy solowe. Dwa, bo jeden będzie zawierał przede wszystkim utwory znane już od lat, skomponowane przeze mnie, ale niekoniecznie przeze mnie wykonywane. To będą, jak głosi tytuł: "Wszystkie oblicza Jana Borysewicza". Nie zabraknie więc utworów z różnych okresów mojej kompozytorskiej aktywności, nie zabraknie różnych klimatów i nastrojów, nie zabraknie także gości. Czasem bardzo zaskakujących: piosenkę "Nie wierz nigdy kobiecie" zaśpiewa Piotr Fronczewski.

Drugi z albumów solowych będzie zawierał premierowe kompozycje?

Dokładnie tak. To materiał, który zajmuje mi bardzo dużo czasu, ale zupełnie się nie śpieszę. Jako, że tamte dwie płyty mają się ukazać w przyszłym roku, zupełnie nie będzie mi przeszkadzało, jeśli ta ujrzy światło dzienne dopiero w 2022 roku. Cały czas poszukuję dobrych pomysłów, rozwiązań, które się sprawdzą. Czasem sięgam po zupełnie zaskakujące pomysły: niedawno w moim domowym studiu gościł sam Leszek Możdżer, który zagrał wspaniałą solówkę na fortepianie. To może być spore zaskoczenie dla tych, którzy czekają na moje nowe utwory.

d2qn6zx

Wracacie na scenę jako jedni z pierwszych w Polsce. Już 1 sierpnia rusza wasza trasa koncertowa. Jakie to uczucie?

Oczywiście wszyscy bardzo się cieszymy. Praca w studiu, próby, to wszystko jest bardzo ważne dla muzyków. Ale przecież nie ma nas bez publiczności. Więc jesteśmy bardzo zadowoleni, że znów będziemy mogli przed nią wystąpić. Jest jednak jeszcze oczywiście druga strona medalu: zdaję sobie przecież sprawę, że te koncerty to tylko namiastka, drobny ułamek tego, co działo się o tej porze w poprzednich latach. Mam też pełną świadomość, że to wcale nie koniec pandemii i nie jest tak, że wszystko wraca do normy. A bardzo chciałbym, żeby wróciło.

Jak będzie wyglądała ta trasa? Nie może być przecież taka, jak dawniej.

Niestety nie. Choć oczywiście będziemy się starali zrobić wszystko, żeby publiczność była zadowolona. Przede wszystkim - to będą koncerty plenerowe, będziemy grać w amfiteatrach. W ten sposób będzie nas mogło zobaczyć najwięcej osób. Będą musiały być zachowane wszystkie wymogi dotyczące dystansu społecznego: odległości, maseczki. To jest taki czas: trzeba być gotowym na wszystko.

Co zagracie?

Bardzo przekrojowy materiał, piosenki z prawie wszystkich płyt. Dobór repertuaru to zawsze temat na długie dyskusje. Bo zawsze są tacy - wierne fanki i fani - którzy domagają się mniej znanych utworów ze swoich ulubionych płyt. A na koncercie nie zawsze jest na nie czas. Bo większość publiczności czeka przecież jednak na największe przeboje. I to one są podstawą koncertowego programu.

d2qn6zx

Będą też premierowe kompozycje z nowej płyty?

Niestety, jeszcze nie, choć nie mogę się doczekać, żeby je zaprezentować publiczności. Ale wszystko musi się oczywiście odbyć zgodnie z regułami. Najpierw premierę radiową będzie miał nowy singiel. Wstępnie zaplanowana jest na wrzesień. Dopiero potem, już po ukazaniu się płyty, będziemy grać na koncertach utwory, które się na niej znalazły.

Letnia trasa koncertowa Lady Pank "Strach się bać":

1 sierpnia: Ostróda / Amfiteatr
7 sierpnia: Ustroń / Amfiteatr
8 sierpnia: Żywiec / Amfiteatr
13 sierpnia: Kołobrzeg / Amfiteatr
14 sierpnia: Świnoujście / Amfiteatr
22 sierpnia: Morzyczyn k. Szczecina / Amfiteatr
23 sierpnia: Kraków / Forty Kleparz
11 września: Sopot / Amfiteatr Tarasy
12 września: Warszawa / Amfiteatr Bemowo
19 września: Gorzów Wlkp. / Amfiteatr
20 września: Płock / Amfiteatr
27 września: Opole / Amfiteatr

d2qn6zx
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d2qn6zx
d2qn6zx