Trwa ładowanie...

Jest w szpitalu psychiatrycznym. Otwarcie opisuje, co się u niej dzieje

Polska psychiatria jest w kryzysie - to jedno. Drugie: leczenie psychiatryczne to wciąż ogromne tabu w polskim społeczeństwie. Rozbija je Małgorzata Halber, która otwarcie pisze o tym, że musiała trafić do szpitala.

Share
Małgorzata Halber Małgorzata Halber Źródło: East News, fot: Aleksandra Szmigiel-Wisniewska/R
doq342n

Małgorzata Halber była jedną z gwiazd programu dla dzieci i młodzieży "5-10-15", a w 2000 r. została prowadzącą stacji muzycznej Viva. Mniej więcej w 2011 r. zniknęła z show-biznesu. Kilka lat później wydała książkę "Najgorszy człowiek na świecie", która opowiadała m.in. o jej walce z nałogiem alkoholowym. Dziś jest poczytną pisarką, ma pokaźne grono obserwatorów w mediach społecznościowych, gdzie dzieli się swoimi historiami i komentarzami na temat bieżących wydarzeń. Halber dość otwarcie mówi o tym, że walczyła z uzależnieniem od narkotyków i alkoholu. Mówi o swojej depresji.

W ostatni weekend maja Halber opublikowała zdjęcie ze szpitalnej sali. Jak napisała, po półtora miesiąca siłowania się z samą sobą zdecydowała się zgłosić do szpitala psychiatrycznego. "A więc stało się" - zaczyna swój facebookowy wpis.

Zobacz: Polska psychiatria w agonii. "W szkole jest często jeden psycholog lub pedagog na 600 uczniów"

"Siłowanie się polegało na tym, że chciałam do publicznego. Bo raz, że przecież k..wa płacę te podatki, a dwa: bo to niesprawiedliwe. Bo dlaczego ja mam mieć lepszą opiekę tylko bo, o. Poza tym 11 lat uczęszczania na mitingi, dwa i pół roku terapii uzależnień na NFZ (jak również nauka w państwowych szkołach) nauczyły mnie, że ja nie chcę siedzieć w jakimś pałacu z tworzywa, ja chcę do prawdziwych ludzi z normalnego społeczeństwa. Bo wyłażenie z bańki jest zdrowe" - pisze na Facebooku.

doq342n

Halber opowiedziała, jak wygląda opieka w prywatnym szpitalu psychiatrycznym. Lekarz rozmawia z pacjentami co najmniej pół godziny każdego dnia. Spisuje objawy, nanosi poprawki w karcie. Cztery razy w tygodniu rozmawia z psychologiem. Dla pacjentów dostępny jest zawsze pielęgniarz, który reaguje na ich potrzeby. Dwa razy dziennie zbierają się na grupową terapię.

I punktuje: "Piszę to w momencie, gdy grafik Ministerstwa Zdrowia bierze dużo pieniędzy za kolejne banerki pod hasłem 'zdrowie psychiczne jest ważne' i informuje wesoło, że inwestuje w psychiatrię dziecięcą. No więc w Warszawie, tym mieście najbardziej podobno do przodu ze wszystkim, na wizytę u psychiatry dziecięcego PRYWATNIE czeka się trzy miesiące".

"To, co mam zapewnione w szpitalu prywatnym, wypisałam natomiast dlatego, że to POWINNA BYĆ NORMA. A nie coś dostępnego dla wybranej garstki bogaczy. Rokowania WHO dotyczące depresji są takie, że będzie do 2030 roku najczęściej diagnozowaną chorobą na świecie" - pisze Halber.

doq342n

Dla porównania opisała krótko, jak wyglądał jej pobyt w szpitalu państwowym. "Na materacu na korytarzu w stołówce między gabinetem zabiegowym a palarnią. Obchód wyglądał tak, jak wspominałam wcześniej, lekarz pytał mnie w obecności 10 stażystów jak się pani dzisiaj czuje, zapisywał i szedł dalej. O psychologu to może nawet nie będę wspominać" - dodaje.

"Ile to jeszcze będzie trwać? Czy zawsze? Czy k..wa naprawdę nie można by było budżetu państwa ustalać tak, że w jednym roku na edukację i służbę zdrowia, dwa sektory które naprawdę powinny niwelować nierówności społeczne, że w jednym roku tyle co na zbrojenia poszłoby właśnie na służbę zdrowia. Chociaż oczywiście ja już nie wierzę w polityków. Natomiast wierzę w to, że państwo ma obowiązek dbać o swoich obywateli. Nawet, jeśli praktyka pokazuje jak jest" - pisze.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
doq342n
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
doq342n
doq342n