Pisarka jest ambasadorką akcji "Stop przemocy wobec kobiet" i otwarcie mówi o tym, że zna ten problem z autopsji. W programie WP podzieliła się drastycznymi szczegółami obrażeń poniesionych z rąk byłego partnera. Padły też mocne oskarżenia w kierunku telewizji publicznej. - Dziś ten człowiek pracuje w TVP. Znam również pana, który zgwałcił dziewczynę i też jest jedynym z dyrektorów TVP i oczywiście ta dziewczyna nigdy nie wytoczy mu procesu - wyznała.