Trwa ładowanie...
maja hyży

Maja Hyży nie myśli o ślubie. "Jeśli poczujemy, że przyjdzie czas, to tak będzie"

Maja Hyży niedawno znów została mamą. Szczęściem dzieli się w mediach społecznościowych. Czy w najbliższym czasie zostanie znów żoną? Udzieliła na ten temat obszernej odpowiedzi.

Share
Warszawa, 04.07.2020, Nagranie programu Pytanie na sniadanie PnS Telewizji Polskiej TVP2,
Warszawa, 04.07.2020, Nagranie programu Pytanie na sniadanie PnS Telewizji Polskiej TVP2,Źródło: Forumgwiazd / Forum, fot: RM, Forumgwiazd / Forum
d1zup6q

Maja Hyży promienieje i tryska szczęściem. Od miesiąca jest mamą wymarzonej córeczki. Z relacji, jakie zamieszcza w mediach społecznościowych wynika, że naprawdę los się do niej uśmiechnął.

- Antosia jest wyczekanym i wymarzonym dzieckiem, jest promyczkiem w naszej rodzinie i to Konrad dał mi to szczęście - powiedziała w rozmowie z Plejadą.

d1zup6q

Przypomnijmy, że po rozstaniu z Grzegorzem Hyżym, z którym ma dwóch synów, długo nie mogła znaleźć szczęścia. Teraz wszystko się zmieniło.

Prawdziwy baby boom. One zostaną mamami

Choć jak sama podkreśla, z ukochanym znają się zaledwie rok, czas ani staż związku nie mają dla nich znaczenia. Czuli, że chcą być razem i czuli, że chcą mieć dziecko. Teraz piosenkarka z dumą podkreśla, że ukochany pomaga jej w opiece nad pociechą.

- Aktualnie Konrad nie robi za dużo przy naszym maluszku, bo córeczka karmiona jest piersią, więc to co najważniejsze spoczywa na mnie, ale nie ukrywam że jestem zadowolona z tego, bo budujemy przez to więź z małą. Jeśli tylko jest potrzebna pomoc przy kąpieli, czy uspokojeniu małej - to zawsze mogę liczyć na pomoc Konrada. U nas w domu są też inne dzieci, więc jest co robić, nie ma nudy – dodała.

d1zup6q

Wszystko wskazuje na to, że w życiu Mai Hyży zapanowała prawdziwa sielanka. Naturalnie pojawiły się też pytania, czy w związku z tym stanie na ślubnym kobiercu. Piosenkarka odpowiada wprost, że nie mają z partnerem takich planów.

- Znamy się dopiero rok, ale wychodzę z założenia, że nie ma reguły, że musi być jakiś konkretny staż, kiedy decydować się na zaręczyny, ślub czy dziecko. Jestem tego przykładem, bo sama jestem po dwóch poważnych dwóch związkach, w każdym związku było inaczej, był inny czas oczekiwania na to co się wydarzy. Z Konradem uważamy, że to anioły decydują za nas - one zdecydowały, że Antosia przyjdzie na świat i będzie nas scalać. Nie myślimy o formalizowaniu związku, rodzina też nie wywiera presji, że tak wypada. Jeśli poczujemy, że przyjdzie czas - to tak będzie. To jest nasze życie i najważniejsze są nasze decyzje, chcemy być szczęśliwi, nikt za nas tego życia nie przeżyje - podsumowała w rozmowie z serwisem.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d1zup6q

Podziel się opinią

Share
d1zup6q
d1zup6q