Trwa ładowanie...
22 kwietnia 2012, 14:58

Marcin Perchuć: Gdzie teraz go zobaczymy?

Marcin Perchuć: Gdzie teraz go zobaczymy?
d4i4ru5
d4i4ru5

Doskonały aktor, przez wiele lat dziennikarz radiowy, gwiazda teatru "Montownia", a prywatnie przykładny mąż i ojciec. Marcin Perchuć ogromną popularność zdobył dzięki rolom w serialach "Ekipa", "Twarzą w twarz", a przede wszystkim świetnej kreacji w produkcji "Usta Usta"

Zagrał też w „Szpitalu Alicji” i „Sile wyższej”. Wiele razy robił też użytek ze swojego aksamitnego głosu, dubbingując filmy. Słyszeliśmy go m.in. w „Harrym Potterze i Komnacie Tajemnic”. Teraz aktor dołączył do „Barw szczęścia”, gdzie gra rolę Marka, który zawróci w głowie Marii. Para pozna się na ulicy, a przystojny mężczyzna zagości w jej życiu na dłużej.

Ale to niejedyna produkcja, w której będziemy mogli zobaczyć Perchucia. Gwiazdor właśnie zakończył zdjęcia na planie nowego serialu pt. „Lekarze”, który na antenie TVN-u zobaczymy już jesienią.

– Teraz jednak najważniejszą rzeczą dla Marcina jest premiera spektaklu „Zbrodnia i kara” w Teatrze Powszechnym. Na razie aktor skupiony jest na tym jednym wydarzeniu – mówi Marta Jarzębska, menadżerka aktora. I dodaje, że aktor ma już kolejne zawodowe plany, ale na razie nie chce o nich opowiadać._ – Na pewno liczymy na to, że powstanie kolejna seria „Lekarzy” –_ zdradza menedżerka.

d4i4ru5

Marcin Perchuć zawsze w wywiadach podkreśla, że ma dystans do siebie i bardzo ceni sobie poczucie humoru. Nie ukrywa też, że właśnie ta cecha tak bardzo imponuje mu u swojej żony Anety Todorczuk-Perchuć. Stara się też zarażać poczuciem humoru swoje dzieci – córkę Zosię i syna Stasia.

Gwiazdor przyznaje też, że nie było mu łatwo wytłumaczyć dzieciom, na czym polega praca aktora.

– Ten zawód jest jakoś tak spaczony. Ja mam największe problemy z tym, co powiedzieć córce, co tatuś robił w pracy? – mówił aktor w jednym z wywiadów. I dodał, że bycie aktorem wiąże się często z robieniem rzeczy mało poważnych, jak choćby udawaniu, że się jest psem podczas ćwiczeń ze studentami szkoły teatralnej.

Gwiazdor wyznał też, że choć potrafi kreować role komediowe, to w życiu prywatnym nie jest tym, który rozśmiesza całe towarzystwo i opowiada anegdoty.

– Lubię słuchać i umiem to robić, ale nie rozśmieszam. Bardzo bawią mnie koledzy z teatru „Montownia”, „Monti Pajton”, czy Paweł Wilczak, kiedy rozmawiamy prywatnie – powiedział aktor.

(fakt/BZe)

Polecamy w wydaniu internetowym fakt.pl:

Królikowski. Z żoną nigdy nie zagra

d4i4ru5
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Wyłączono komentarze

Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.

Redakcja Wirtualnej Polski
d4i4ru5

Pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie lub jakiekolwiek inne wykorzystywanie treści dostępnych w niniejszym serwisie - bez względu na ich charakter i sposób wyrażenia (w szczególności lecz nie wyłącznie: słowne, słowno-muzyczne, muzyczne, audiowizualne, audialne, tekstowe, graficzne i zawarte w nich dane i informacje, bazy danych i zawarte w nich dane) oraz formę (np. literackie, publicystyczne, naukowe, kartograficzne, programy komputerowe, plastyczne, fotograficzne) wymaga uprzedniej i jednoznacznej zgody Wirtualna Polska Media Spółka Akcyjna z siedzibą w Warszawie, będącej właścicielem niniejszego serwisu, bez względu na sposób ich eksploracji i wykorzystaną metodę (manualną lub zautomatyzowaną technikę, w tym z użyciem programów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji). Powyższe zastrzeżenie nie dotyczy wykorzystywania jedynie w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz korzystania w ramach stosunków umownych lub dozwolonego użytku określonego przez właściwe przepisy prawa.Szczegółowa treść dotycząca niniejszego zastrzeżenia znajduje siętutaj