Trwa ładowanie...

Marcin Różalski atakuje Tomasza Oświecińskiego. Afera o pieniądze

Marcin Różalski zaatakował Oświecińskiego. Ten drugi miał oszukać swojego menadżera.

Share
Marcin Różalski atakuje Tomasza Oświecińskiego. Afera o pieniądzeŹródło: ONS
d26l6zn

Tomasz Oświeciński został oskarżony przez swojego byłego menadżera Artura Ostaszewskiego o to, że się z nim nie rozliczył. Sprawa trafiła do sądu. Na ten temat wypowiedział się tez Marcin "Różal" Rózalski, który jest przyjacielem Ostaszewskiego. Na Facebooku napisał:

"Artur był menadżerem pewnej..., mimo że wszyscy go przestrzegali przed tą... to on jednak dał szansę, dopuścił za blisko siebie. Najnormalniej w świecie zaufał i dał się oszukać. Uwierzył w przemianę tej..., która robiła kiedyś przestępstwa, lansowała się na wielkiego gangstera, a w sytuacji groźby odsiedzenia długiego wyroku w więzieniu, wydała wszystkich swoich wspólników, naopowiadała kłamstw, żeby tylko zmniejszyć wyrok.

Taki to charakterny typ. Dla ludzi niemających nic wspólnego ze światem przestępczym jest bohaterem. Naprawił się, odpokutował wyrządzone krzywdy i uczynione zło, a na dodatek wsadził do więzienia bandytów. Nie, kolejny oszust, kłamca, który oszukał wszystkich dookoła, żeby uratować swoją d...ę. (...) dzięki jego zeznaniom skazano więcej ludzi niż mieliby skazać tylko jego i co? Zmiana, naprawienie się, metamorfoza? W życiu, mamy tego przykład. Oszukał na pieniądze jedyną osobę ze środowiska, która do końca z nim była, mimo ostrzeżeń, że coś takiego może nastąpić".

Choć Tomasz Oświeciński nie odniósł się publicznie do tej sprawy, Różalski zamieścił kolejne posty. Sugeruje w nich, że ktoś wysyła mu wiadomości, w których zarzuca mu współpracę z CBŚ. Różal zamieścił długi post na Instagramie, w którym napisał:

d26l6zn

"Wskaż, proszę, tego kogoś, kto miał kiedykolwiek postawiony zarzut przeze mnie, a już nie mówię o wyroku. Znam kilku oficerów CBŚ, jak każdy. Trudno nie znać, jak 8 lat chodziłem z nimi do podstawówki, 5 lat do szkoły średniej, a w międzyczasie trenowaliśmy w jednym klubie. Oni zostali policjantami, ja sportowcem. Cieszę się, że są normalni oficerowie, bo kilka razy uratowali dobrych ludzi przed kłamstwami takich jak ty (…) Ślij pozwy, pisz oświadczenia, ośmieszaj się, okłamuj naiwnych. Do konta, przeproś wszystkich, których skrzywdziłeś, oddaj pieniądze, nie kłam".

Zobacz także: Marcin Różalski rozczarowany "Ameryka Express": "To była męczarnia"

d26l6zn
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d26l6zn