Trwa ładowanie...
d38jqzc

Marian Opania wspomina pierwszy pocałunek. Jest ważniejszy od rocznicy ślubu

Marian Opania tworzy związek z Anną od 60 lat, małżeństwem są ponad 50. To była i wciąż jest pierwsza miłość w życiu aktora. Wciąż świetnie wspomina, jak pierwszy raz ją pocałował. Dla niego to jeden z najważniejszych momentów w życiu.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Marian Opania jest żonaty ponad 50 lat
Marian Opania jest żonaty ponad 50 lat (ONS.pl)
d38jqzc

Anna i Marian Opania są parą od lat 60. Aktor do dziś z sentymentem wspomina, gdy ją pierwszy raz pocałował w Puławach. Odprowadzał ją wtedy do domu. - Przy starym mostku, w romantycznej scenerii, odważyłem się ją pocałować. Do dziś rocznica tamtego ślubu jest dla nas ważniejsza niż ślubu - zdradził w rozmowie z "Dobrym tygodniem".

Ich relacja przeżywała trudne momenty. Gdy byli zaręczeni, Annie nie podobało się, że blisko była Małgorzata Braunek, która grała z Marianem Opanią m.in. w filmie "Skok". Była oburzona, gdy widziała ich razem na ekranie. - Mało trupem nie padła. Marian cudem ją udobruchał - wspomina świadek.

"Ślub od pierwszego wejrzenia" – to działa. Uczestnicy programu założyli rodziny

Niedługo potem Anna i Marian pobrali się, a na świat przyszły ich dzieci - Bartosz i Magdalena. Życie w małżeństwie i w rodzinie bywało momentami dla żony aktora trudne.

d38jqzc

Odpowiedzialny za to czuje się mąż. Nie ukrywał, że miał problemy z używkami. - Jestem złośnikiem, człowiekiem niecierpliwym, przezywają mnie Bulterier. Nie piłem i nie paliłem przez całe studia, a potem zacząłem jedno i drugie. Ja, który w czasie przyjęcia maturalnego wylewałem alkohol do kwiatków - powiedział.

Miał jednak ogromne wsparcie rodziny, zajął się budową domu i hobbystycznie rzeźbieniem w drewnie. Dzięki temu odciął się od nałogów i terapia przyniosła oczekiwany skutek.

Zdarzały się kłótnie w małżeństwie, pojawiały się myśli o rozwodzie, ale zawsze wygrywało bardzo silne uczucie do drugiej osoby. - Umiem przepraszać i kupować kwiaty bez okazji. A jak się człowiek lubi, to znaczy, że w związku jest jakieś uczucie - wyjaśnił "Dobremu tygodniowi" Marian Opania.

"Kochać kogoś, to przede wszystkim pozwalać mu na to, żeby był, jaki jest" - to jego przepis na udaną miłość. Podzielił się nim w mediach społecznościowych.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d38jqzc

Podziel się opinią

Share
d38jqzc
d38jqzc