Trwa ładowanie...

Miłość już nie w Zakopanem, a w Ziemi Świętej. Cichopek i Kurzajewski osiągnęli szczyt hipokryzji [OPINIA]

"Miłość ci wszystko wybaczy, (...) miłość tak pięknie tłumaczy zdradę i kłamstwo i grzech" - rozbrzmiewa na korytarzach Telewizji Polskiej. Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski nie są bowiem pierwszą parą z publicznej stacji, która epatuje religijnością, chwaląc się swoim związkiem zbudowanym na małżeńskiej zdradzie. Przykład idzie z samej góry.

Share
Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski w "Pytaniu na Śniadanie"Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski w "Pytaniu na Śniadanie"Źródło: FORUM, fot: ForumGwiazd, Forumgwiazd, Jacek Szydlowski, Krzysztof Kuczyk / Forum
d233b5l

"Niech wam się wiedzie, szczęścia", "Cudowności", "Powodzenia!", "Dużo miłości",, "Zasługujesz na szczęście" - pisali znani znajomi pod wspólnym zdjęciem Katarzyny Cichopek i Macieja Kurzajewskiego, którzy po siedmiu miesiącach plotek potwierdzili romans. Para prowadzących "Pytania na śniadanie" znalazła też pełne poparcie ze strony swoich kolegów z pracy. Z gratulacjami pospieszyli Aleksander Sikora, Małgorzata Tomaszewska, Małgorzata Opczowska, Agustin Egurrola, a nawet Magdalena Ogórek i Jarosław Jakimowicz. W końcu nowa szefowa redakcji śniadaniówki TVP Joanna Kurska zapewniła kochanków, że "miłość jest najważniejsza, kochajcie się".

Kto jak kto, ale żona Jacka Kurskiego wie, co mówi. W końcu to dla niej wieloletni prezes TVP walczył o unieważnienie ślubu kościelnego z Moniką Kurską, matką trójki jego dzieci, choć w 1999 r. błogosławił im sam Jan Paweł II. Udało mu się to osiągnąć w ekstremalnie szybkim tempie jak na standardy sądów kościelnych (Kurski wziął rozwód w 2015 r., oficjalnie związał się z Joanną Kurską w 2016 r., a w lipcu 2020 r. stali się małżeństwem przed Bogiem). Od tej pory przy każdej możliwej okazji państwo Kurscy zapewniają, jak ważna jest wiara w ich wspólnym życiu. Podobnie jak Jacek Łęski i Małgorzata Opczowska, którzy poznali się w TVP, mając już na swoich kontach rozwody.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Gwiazdy Jacka Kurskiego. Wylansował kilka nazwisk

Wobec tego nie powinno dziwić, że gwiazdy TVP podczas wspólnej podróży do Ziemi Świętej potwierdziły swój romans, który był powodem rozwodu Katarzyny Cichopek i Marcina Hakiela. Od plotek huczało od miesięcy, a prowadząca "Pytania na śniadanie" milczała jak zaklęta, mimo że jej były ujawnił, że był zdradzany.

d233b5l

Choć złośliwi mogliby podejrzewać, że potwierdzenie związku przy okazji 40. urodzin Cichopek i wyjazdu do Jerozolimy było ukartowane (wszak nastąpiło w sobotę wieczorem, a w niedzielę rano kochankowie już opowiadali o tym w "Pytaniu na śniadanie"), do wyznania prawdopodobnie sprowokowała ich Paulina Smaszcz. To jej zjadliwy komentarz urodzinowy podsycił domysły o wspólnym wyjeździe pary, aż w końcu prezenterzy TVP ujawnili prawdę.

Była żona Macieja Kurzajewskiego dodała na Instagramie, że do zdrady miało dojść jeszcze podczas realizacji programu "Czar par", który pojawił się w jesiennej ramówce TVP w 2019 r. Przypomnijmy, że Smaszcz i Kurzajewski uzyskali rozwód w styczniu 2020 r. Z kolei Katarzyna Cichopek jeszcze w czerwcu 2021 r. zapewniała w wywiadzie dla Jastrząb Post, że wraz z mężem "patrzą w jednym kierunku, mają wspólny cel i cały czas idą do przodu", a Hakiel dodał, że "najważniejsze, że lubimy się razem kłaść".

Dlaczego związek dwójki dojrzałych ludzi wzbudza aż takie emocje i jest powodem do szyderczych komentarzy? W końcu każdy ma prawo żyć jak chce, kochać kogo chce, rozstawać się i wchodzić w nowe związki. Ale czy aby na pewno każdy? Na antenach Telewizji Polskiej promuje się katolicki tryb życia, gdzie każdy związek kobiety i mężczyzny powinien skończyć się ślubem. W końcu mówi się o obronie rodziny przed ideologią LGBT, regularnie dehumanizując osoby nieheteronormatywne. 

d233b5l

I choć Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski mogą się zarzekać, że pracują w rozrywce i nie legitymizują swoją pracą narracji "Wiadomości" czy TVP Info, to jednak obecnie są najbardziej rozpoznawalnymi twarzami publicznej stacji, której wykładnia dobitnie kłóci się z ich życiem prywatnym. W końcu TVP promuje też idee wiary, wierności i uczciwości. Jeśli ludzie TVP roszczą sobie prawa do zaglądania innym do łóżek, a teraz przyklaskują romansowi ich kolegów z pracy, to nie można nazwać tego inaczej jak szczytem hipokryzji. 

Ale nowy związek gwiazd TVP nie raziłby aż tak w oczy, gdyby nie fakt, że news został okraszony zdjęciami rozmodlonej Katarzyny Cichopek przed ołtarzem w Bazylice Grobu Pańskiego. Co prawda osoby wierzące również mogą kończyć małżeństwa i układać sobie życie na nowo, ale epatowanie religijnością w kontekście zdrady i romansu budzi niesmak. Nie trudno wyobrazić sobie kpin na antenie TVP, gdyby owa sytuacja dotyczyła popularnych prezenterów TVN. Wtedy na pewno Jakimowicz nie życzyłby im szczęścia, a raczej odpuściłby atak pełen wyzwisk i drwin. Do bogobojnych pracowników publicznych mediów powiem zatem w ich biblijnym języku: "nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni".

Marta Ossowska, dziennikarka Wirtualnej Polski

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d233b5l
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d233b5l