Trwa ładowanie...

Monika Jagaciak o macierzyństwie. Bardzo się zmieniła

Monika Jagaciak wyznała, że po urodzeniu córki nie było lekko. Wiele też zmieniło się w jej związku.

Share
Monika Jagaciak o macierzyństwie. Bardzo się zmieniłaŹródło: East News
d334oi7

Monika Jagaciak niedawno została mamą po raz pierwszy. Modelka zadebiutowała w nowej roli na okładce "Vogue", a teraz udzieliła wywiadu na blogu Ani Lewandowskiej.

Gwiazda zdradziła, czy bała się porodu.

- Nie, szczerze mówiąc w ogóle się nie bałam. Dużo o nim czytałam, nawet myślę, że za dużo. Byłam do niego przygotowana na 100 proc. Pamiętam, że po samym porodzie śmiałam się do siebie, bo dopiero wtedy zdałam sobie sprawę, że w ogóle nic nie czytałam na temat opiekowania się dzieckiem, a tu obok mnie nagle taki malutki noworodek - powiedziała.

ZOBACZ: Modelka "odkryta" w kościele: napisała dziewczyna z tej samej parafii

Monika Jagaciak rodziła w Stanach. Opowiedziała też o swoich doświadczeniach.

d334oi7

- Miałam szczęście, bo byłam trochę przerażona różnymi historiami, statystykami i artykułami w internecie. Np. jeżeli chodzi o umieralność przy porodzie, to Stany – jak na tak rozwinięty kraj – są bardzo wysoko w rankingu. Ten problem dotyczy głównie kobiet z ciemniejszym odcieniem skóry, które mają gorsze ubezpieczenie. Ja zrobiłam dość duży research, rodziłam w szpitalu na Brooklynie, który odwiedzałam niemal co dwa tygodnie – chodziłam tam na wizyty do położnych; to u nich prowadziłam swoją ciążę, nie u ginekologa: takie podejście bardziej naturalne - dodała.

Przeczytaj: <a href="https://gwiazdy.wp.pl/monika-jagaciak-karmi-piersia-zapozowala-calkiem-nago-6467651111807105a">Monika Jagaciak karmi piersią. Zapozowała całkiem nago</a>

Modelka rodziła w obecności męża. Oboje są bardzo szczęśliwi, że Mila pojawiła się na świecie. Początki były jednak trudne.

- Niestety Mila, jak się urodziła, to nie zaczęła od razu płakać, więc dosłownie po 2 minutach zabrano mi ją z klatki piersiowej i umieszczono w inkubatorze. To mój mąż był tą pierwsza osobą, która mogła z nią spędzić czas, kiedy zaczęła już poprawnie oddychać. To Branislav ją kangurował.

Monika Jagaciak zdradziła, że po porodzie wiele zmieniło się w jej związku.

- Na początku było dosyć ciężko między nami: pierwsze dziecko, przestawienie całego trybu dnia, życia, do tego przeprowadzki – konflikty tworzyły się częściej. Ale zawsze powtarzam, że nie ufam osobom, które są w związkach i się w ogóle nie kłócą. Sprzeczki są zdrowe i potrzebne: to jest czasem jedyny sposób, by iść do przodu według mnie.

d334oi7
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d334oi7
d334oi7