Trwa ładowanie...

"Nasz nowy dom". Dowbor tłumaczy, jak wybierają rodziny, którym pomagają w show. Są dwie kluczowe sprawy

Mieszkają w skrajnych, urągających warunkach. W "Nasz nowy dom" od kilku lat ekipa Dowbor pomaga rodzinom żyjącym w skrajnej biedzie. Prowadząca wyjaśnia, jak produkcja wybiera historie, które pojawią się w programie.

Katarzyna Dowbor pracuje przy "Nasz nowy dom" od 2013 r.Katarzyna Dowbor pracuje przy "Nasz nowy dom" od 2013 r.Źródło: AKPA, fot: AKPA
dqy0nhd

"Nasz nowy dom" nadawany jest od 2013 r. Do tej pory wyemitowano 240 odcinków, a kolejne w drodze. Przez ten czas udało się pomóc setkom rodzin, a przy okazji uświadomić Polaków, w jak fatalnych warunkach żyje się wielu osobom. Dowbor i jej ekipa pokazują mieszkania i domy, w których nikt nie chciałby mieszkać. Dla wielu są jednak jedyną opcją.

"Nasz nowy dom" cieszy się sporą popularnością. Dowbor często dzieli się kulisami produkcji. Tak zrobiła też w nowym wywiadzie. Odpowiedziała na pytanie w jaki sposób produkcja wybiera rodziny, którym decyduje się pomóc.

Zobacz: Gorąca jesień w TV. Oto, czym walczą o widza stacje

Dowbor wylicza kilka czynników, które produkcja bierze pod uwagę przy wyborze rodzin. Jednym z nich jest metraż. Ekipa ma tylko 5 dni na remont, więc wielkie powierzchnie nie wchodzą w grę.

dqy0nhd

– Bardzo ważna jest też historia rodziny. Zła sytuacja materialna nie może być jedyną przyczyną, dlatego wybieramy tych, którzy bez naszej pomocy nie mieliby żadnej szansy na poprawę swojego losu - mówi Dowbor w "Fakcie".

Podkreśla, że wiele rodzin, które oglądamy w programie, znalazło się w trudnej sytuacji z przyczyn losowych i nie byliby w stanie o własnych siłach się z tym uporać.

- To są ci, którzy niosą ten swój przysłowiowy "krzyż" z wielką pokorą. Brak łazienki i mycie w misce, brak ogrzewania - to są warunki, które są upokarzające dla naszej egzystencji, a jednak wielu ludzi właśnie tak mieszka. Ogarnia mnie wielki smutek, kiedy na to patrzę, tym bardziej jestem szczęśliwa, kiedy możemy pomóc - dodaje.

dqy0nhd

Dowbor przyznaje także, że wiele rodzin wstydzi się swojego trudnego położenia i nie chcą prosić o pomoc. Apeluje więc:

- Dlatego namawiam rodziny, które są w wyjątkowo trudnej sytuacji, żeby do nas napisały.

dqy0nhd
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
dqy0nhd