Trwa ładowanie...

Po 33 latach Kuba Strzyczkowski odchodzi z Trójki. "Polskie Radio nie ograło mnie, ono ograło siebie"

Kuba Strzyczkowski definitywnie żegna się z radiową Trójką. Dziś poprosił o rozwiązanie umowy o pracę. Mówi WP: - Odchodzę, bo trzeba czasem wykorzystać okazję, żeby zachować się przyzwoicie. Od kilku lat obserwujemy udaną próbę likwidacji Polskiego Radia. Nad tym nikt nie panuje.

Share
Po 33 latach Kuba Strzyczkowski odchodzi z Trójki. "Polskie Radio nie ograło mnie, ono ograło siebie"
Źródło: East News
d1nutoe

Sebastian Łupak: Jak wygląda Pana ostatni dzień w Trójce po 33 latach pracy?

Kuba Strzyczkowski: Zabrałem kilka pamiątek, prezentów od słuchaczy. Zabrałem stare taśmy z reportażami i słuchowiskami, które robiłem dla Trójki. Pamiątki. Zabrałem kilka nagan, które dostałem przez lata. Przez lata miałem nad biurkiem tablicę korkową z napisem "Nagrody i wyróżnienia". Ale tak się życie ułożyło, że tam przypinałem nagany i upomnienia.

Jak wyglądały ostatnie tygodnie, odkąd został pan zdymisjonowany jako dyrektor Trójki w sierpniu?

Przez pierwsze dwa tygodnie musiałem to wszystko odchorować. Teraz jest łatwej. Człowiek się oswaja. Takie jest życie.

Dlaczego pan poprosił o rozwiązanie umowy z Polskim Radiem?

Trzeba czasem wykorzystać okazję, żeby zachować się przyzwoicie. Podjąłem próbę ratowania Trójki, ale okazało się, że nie ma takiej woli politycznej i że przeważył pomysł polegający na likwidacji Programu Trzeciego. W tej sytuacji to jest jedyne honorowe wyjście. Trudno, żebym został na ul. Myśliwieckiej, zwłaszcza, że po mojej dymisji wielu moich kolegów złożyło prośby o rozwiązanie umów o pracę.

d1nutoe

Nie było woli politycznej? Czyli za zmianami w Trójce stoją politycy PiS?

Decyzje dotyczące Trójki zapadały na najwyższym szczeblu. Przeważyła opcja twardogłowych, którzy uważali, że nie ma miejsca w Polskim Radiu na jakikolwiek przejaw normalności, polegający na rzetelności.

Czuje się pan oszukany, wymanewrowany przez ludzi, którzy dali panu jednak jakieś zapewnienia przed wyborami prezydenckimi?

Myślę, że to Polskie Radio rezygnując z tak wielu pracowników, nie szanując ich, i nie słuchając ich, samo się ograło. To Polskie Radio jest ograne, a nie ja.

Nie czuję się też przegrany. Przynajmniej próbowałem i cieszę się, że taką próbę podjąłem, mimo, że ta moja misja się nie powiodła. Miałem świadomość, że to może się nie udać. Okazało się, że pomysł, aby stworzyć przynajmniej jedną antenę w Polskim Radiu, która będzie anteną środka, jest niemożliwy do realizacji. Mam tylko nadzieję, że jakaś grupa słuchaczy doceniła moją próbę przywrócenia normalności w Trójce.

Poda pan konkretne nazwiska osób, które panu coś najpierw obiecały, a potem się z tego wycofały?

Te nazwiska się już wcześniej pojawiały. To nie ma już znaczenia, to już jest historia. Po prostu przeważyła opcja twardogłowych i tyle.

d1nutoe

Takiej anteny środka, jaką pan chciał stworzyć w Polskim Radiu, teraz tam nie ma?

W Polskim Radiu takiej anteny nie ma. Jeśli publicznie dowiadujemy się o czarnych listach osób, których nie wolno zapraszać do Polskiego Radia, to jest to smutne, a nawet żałosne.

Takie zapisy na kogoś istnieją?

Proszę na przykład zerknąć na wypowiedzi księdza Isakowicza-Zaleskiego. Powiedziano mu wprost przez telefon, że jest na niego zapis w radiu. Nie wiadomo, czy śmiać się czy płakać.

To jakie to jest radio, jeśli nie radio środka? Radio jednej partii?

Przez lata przeróżne opcje polityczne traktowały media państwowe jako łup. Oswoiliśmy się z takim stanem rzeczy i zapomnieliśmy o ustawie o radiofonii i telewizji z 1992 roku, która nakłada na publicznego nadawcę, w tym Polskie Radio, przeróżne obowiązki.

Przypomnijmy jakie…

Może zabrzmi to kuriozalnie i śmiesznie, ale jest tam obowiązek rzetelnego informowania. A jeśli na antenę Polskiego Radia jednych gości się zaprasza, a drugich nie, to trudno mówić o rzetelnym informowaniu i pokazywaniu różnych stron. To jest chyba jasne.

d1nutoe

To, co słyszymy w Polskim Radiu, jest nierzetelne?

Mi brakuje w Polskim Radiu obiektywizmu. Po prostu.

Co tracimy jako słuchacze?

Przy tej liczbie stacji radiowych i konkurencji, to co będzie odróżniało jednego nadawcę od drugiego, to będzie głos, to będą ludzie, to będą osobowości. Muzykę może puszczać każdy. To nie jest filozofią stworzyć playlistę. Filozofią jest opowiedzenie, dlaczego ja prezentuję taką muzykę, albo opowiedzenie słuchaczom o czymś, czego jeszcze nie wiedzą. To jest sztuką, a nie puszczanie piosenek.

Stara trójkowa gwardia to potrafiła…

Szkoda zawodowej grupy ludzi. Tej materii, tego rzemiosła, czyli radia, człowiek uczy się przez lata. Nie ma takich przypadków, gdzie ten czas oswajania się z mikrofonem, z eterem, ze słuchaczem, jest krótki. To trwa lata. To trzeba doceniać.

East News/ Prezes Polskiego Radia Agnieszka Kamińska
Źródło: East News/ Prezes Polskiego Radia Agnieszka Kamińska

Słucha pan Trójki?

Przestałem. Śledzę doniesienia internetowe na temat tego, co tam się dzieje. Natomiast słuchać, nie słucham.

d1nutoe

Trójka istnieje? Pani prezes Agnieszce Kamińskiej udało się to radio zmienić na lepsze, jak zapowiadała?

Myślę, że nie ma tam co zbierać. Przyjdą wyniki słuchalności na jesieni i pewnie będą złe. Poza tym Polskie Radio na całej aferze z Trójką ucierpiało wizerunkowo. Wystarczy poszukać informacji o odpływie z Polskiego Radia sponsorów i reklamodawców.

Nie wiem, czy w Zjednoczonej Prawicy występuję w ogóle świadomość, że od kilku lat obserwujemy udaną próbę likwidacji Polskiego Radia na rynku. Przecież jedna antena Zetki ma więcej słuchaczy niż wszystkie anteny Polskiego Radia razem wzięte. Więc trudno mówić o jakiekolwiek pozycji Polskiego Radia. Ta pozycja jest fatalna. Słuchalność od wielu lat spada, poszczególne anteny nie mają planu na wyjście z kryzysu, nie wiedzą jakie chcą być, dla kogo i po co chcą być. Nad tym po prostu nikt nie panuje.

Ma pan pomysł na siebie? Radio środka robione gdzieś indziej?

Biję się z myślami. Albo zostanę zawodowym szyprem, skipperem, na Morzu Śródziemnym i będę woził turystów, albo będę zbierał puszki, bo to, jak się zorientowałem, bardzo intratny biznes.

Jak widzi pan przyszłość mediów w Polsce?

Na szczęście mamy wolny rynek, na szczęście są portale internetowe, na szczęście wymiana informacji funkcjonuje całkiem nieźle. Tego nikt nam nie zabierze, nawet jeśli będzie chciał.

d1nutoe

Podziel się opinią

Share
d1nutoe
d1nutoe