Sinead O'Connor odcina się od swojej rodziny
Po nieudanej próbie samobójczej Sinead O'Connor obwinia za to, co się stało swoją najbliższą rodzinę. Piosenkarka zamieściła w sieci kolejny dramatyczny wpis.
W niedzielę wieczorem O'Connor na swoim profilu na portalu społecznościowym opublikowała list pożegnalny, w którym informowała, że zamierza popełnić samobójstwo. Dzięki interwencji przerażonych fanów i policji udało się odnaleźć piosenkarkę w jednym z irlandzkich hoteli i uratować. Gdy O'Connor tylko doszła do siebie, zamieściła kolejny post, w którym za swój stan oskarża rodzinę.
Gwiazda zdecydowała się na dramatyczny krok, po tym jak jej dwaj byli partnerzy nie pozwalali jej przez wiele tygodni widywać się z synami.
Dwie ostatnie noce mnie wykończyły. Przedawkowałam. Nie ma innego sposobu, aby zdobyć jakikolwiek szacunek. Nie jestem w domu, jestem w hotelu gdzieś w Irlandii, pod fałszywym nazwiskiem. Gdyby nie ten wpis, moje dzieci i rodzina nawet nie dowiedzieliby się. Leżałabym martwa kolejne noce i wszyscy mieliby mnie gdzieś. Mogłabym leżeć tu martwa od tygodnia i nie mieliby o tym pojęcia. Bo najwidoczniej jestem szumowiną i zasługuję na bycie porzuconą i traktowaną jak śmieć - napisała.
Artystka została przewieziona do szpitala na odział intensywnej terapii. Gdy odzyskała przytomność, popełniła kolejny przejmujący wpis.
_**Przyszliście jak hipokryci do szpitala, a później, kiedy się obudziłam, nie było was obok i nie odbieraliście telefonu. Jesteście dla mnie martwi. Mordercy. Kłamcy. Hipokryci. Wszyscy. Wy to spowodowaliście.**_
Nie jest tajemnicą, że O'Connor cierpi na zaburzenia afektywne dwubiegunowe.
WP Gwiazdy na:
Wyłączono komentarze
Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.
Redakcja Wirtualnej Polski