Trwa ładowanie...
d2hpyff

Taka miłość nie zdarza się często. Związek Agaty Kuleszy i Marcina Figurskiego

Choć aktorką jest rozchwytywaną i na brak propozycji nie może narzekać, to jednak Agata Kulesza stara się unikać medialnego zgiełku i celebryckiego świata. Najlepiej czuje się w domu, z mężem i córką.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie

Treści redakcyjne są całkowicie niezależne.Wspierasz nasz rozwój, kupując produkty z linków lub boksów zamieszczonych w tekście.

Agata Kulesza przyznaje, że najlepiej czuje się w swoich czterech ścianach.
Agata Kulesza przyznaje, że najlepiej czuje się w swoich czterech ścianach. (East News)
d2hpyff

Agata Kulesza to jedna z tych osób, których nie można nazwać gwiazdą. Jest kobietą, aktorką, ale przede wszystkim żoną i matką. Nie lubi, gdy mówi się o niej jako o gwieździe czy celebrytce. Na ściankach pojawia się rzadko. – Dla mnie to sztuczny świat, nudzi mnie. Zawsze, kiedy daję się zwieść próżności i gdzieś pójdę, to później bardzo tego żałuję. Mam wręcz moralnego kaca. Nie umiem funkcjonować na takich imprezach. To zdecydowanie nie moja bajka – mówiła w jednym z wywiadów.

Jak się okazuje, bajką Agaty Kuleszy jest domowe zacisze. Uwielbia spędzać czas w gronie męża i córki, z daleka od blasku fleszy. "Rewia" przypomina, że z mężem – Marcinem Figurskim, poznali się jeszcze w szkole teatralnej. To, że są sobie pisani, zrozumieli bardzo szybko. Już rok później oczekiwali narodzin córki.

I to było największe szczęście w życiu aktorki. Obok niej zawsze był ukochany mężczyzna, z którym dzieliła wszystkie trudy i piękne momenty ciąży. I ten związek cieszy ją do dziś. – W domu jestem normalną Agatą. I matką, na którą krzyczą, że znów nabałaganiła albo czegoś nie rozbiła, bo poszła sobie poczytać – wyznaje "Rewii" aktorka.

Okazuje się, że do działania również inspiruje ją miłość. Ale ukochany potrafi też powiedzieć jej wyraźne "stop", kiedy zbytnio się czymś ekscytuje. – Marcin sprowadza mnie na ziemię. Bardzo dba o to, żebym się nie zagubiła. Kiedy zaczynam się czymś egzaltować, mówi: - Stop, mówiłaś to już trzy razy! Chcę z nim być, bo imponuje mi wiedza. Poza tym to jeden z najlepszych ludzi, jakich w życiu spotkałam – przyznaje Kulesza .

d2hpyff

W obliczu takich wyznań wielu zastanawia się, czemu ślub pary odbył się tak późno. W końcu Kulesza i Figurski stanęli na ślubnym kobiercu po 10 latach związku. – Nie chcę publicznie nazywać tego, co nami kierowało. Po prostu tak chcieliśmy – aktorka szybko ucięła temat.

– Jestem z Marcinem nie dlatego, że jestem w jakiś sposób uzależniona od toksycznej miłości albo materialnego stanu. Marcin imponuje mi wiedzą, jest bardzo fajnym gościem. Jesteśmy ze sobą dlatego, że chcemy, a nie musimy. W zgodzie wychowujemy Mariannę. Jesteśmy naprawdę dobrym małżeństwem – w rozmowie z "Rewią" Kulesza nie kryła emocji związanych z ukochanym.

Artystka podkreśla, że to mąż pomaga jej twardo stąpać po ziemi. Był przy niej, gdy nie dostawała żadnych ciekawych propozycji, był też, kiedy nadeszły pierwsze sukcesy. – Dziś myślę, że to dobrze, że tak zwany sukces przyszedł tak późno. Gdyby zdarzył się zaraz po szkole, nie wiem, czy nie byłabym dziś pustą lalą, która zagubiła się w życiu – Kulesza nie kryła szczerości.

icon info

Treści redakcyjne są całkowicie niezależne.Wspierasz nasz rozwój, kupując produkty z linków lub boksów zamieszczonych w tekście.

d2hpyff

Podziel się opinią

Share
d2hpyff
d2hpyff