Tomasz Zaliwski
Wciąż czuję jego obecność. Zdarza mi się, że gdy siedzę w fotelu, w którym przesiadywał podczas swoich ostatnich chwil, gdy walczył z rakiem, czuję jego ręce na ramionach. Gdy mam jakiś kłopot albo zmartwienie, wiem, że nade mną czuwa, kieruje moimi postępowaniami, doradza mi - wyznała "Super Expressowi".