Trwa ładowanie...

5 ran było śmiertelnych. Sharon Tate do końca powtarzała, że chce urodzić dziecko

Od morderstwa Sharon Tate minęły 52 lata. Wydarzenia, które miały miejsce 9 sierpnia 1969 r., wstrząsnęły nie tylko Ameryką, ale i całym światem. Uważa się, że to właśnie ta zbrodnia zakończyła "lato miłości", a Hollywood już nigdy nie było takie samo.

Share
Sharon Tate Sharon Tate Źródło: Getty Images, fot: Bettmann
d2g0pcu

9 sierpnia 1969 r. był trzecim dniem szalejącej fali upałów. W Los Angeles było gorąco i duszno. Tuż przy wzgórzach temperatura była nieco niższa, jednak nie na tyle, aby mieszkańcy spali przy zamkniętych oknach. Było cicho, a jak powiedział później jeden z zabójców, "dało się słyszeć grzechot kostek lodu w shakerach do drinków w domach stojących wzdłuż drogi w kanionie".

Dom pod numerem 10050 przy Cielo Drive stał na uboczu. Na ogrodzeniu wisiały choinkowe lampki, które zainstalowali poprzedni lokatorzy - aktorka Candice Bergen, która mieszkała tam razem z Terrym Melcherem, synem Doris Day. Polańskim jednak bardzo się spodobały i postanowili je zostawić. Tej tragicznej nocy światełka świeciły się jak zwykle i pozostały włączone aż do dnia następnego.

Sobotni wieczór Sharon Tate spędziła w towarzystwie Wojciecha Frykowskiego, Abigail Folger i Jaya Sebringa. Cała czwórka wybrała się do El Coyote Restaurant przy Beverly Boulevard. Po godzinie 22.00 wrócili jednak do domu.

d2g0pcu

"Jestem diabłem i mam tu do załatwienia diabelski interes"

Wojciech Frykowski leżał na kanapie w salonie. Na niego pierwszego, tuż po północy, natknęli się członkowie Rodziny. Abigail czytała w sypialni książkę, a na widok Susan Atkins, która weszła do domu sprawdzić, ile jest osób, uśmiechnęła się. Morderczyni odpowiedziała tym samym. W kolejnym pokoju byli Sharon Tate i Jay Sebring, którzy, jak później zeznała oskarżona, "byli pogrążeni w rozmowie", więc jej nie zauważyli.

Frykowski myślał, że do domu Polańskich przyszli znajomi. Wybudził się z drzemki i zapytał: "Która godzina?". Charles "Tex" Watson wycelował w niego broń. Przyjaciel Romana wystraszył się i zapytał: "Kim jesteście i co tu robicie?". Wtedy 24-latek odpowiedział: "Jestem diabłem i mam tu do załatwienia diabelski interes…". Rozkazał Susan związać Frykowskiego i sprowadzić resztę osób do salonu.

Kiedy wszyscy przyszli do pokoju, rozpoczęła się rzeź. "Tex" najpierw zabił Jaya Sebringa, który "nie spełniał jego poleceń". Sharon i Abigail były przerażone, zaczęły krzyczeć. Na szyjach Jaya i dziewczyn zawiązano linę, którą przerzucono przez belkę krokwiową pod sufitem.

Później Watson kazał Susan zabić Frykowskiego. Ten jednak zdołał uwolnić ręce, które wcześniej skrępowała mu Atkins i rzucił się na nią. Ta zaczęła go dźgać. Mężczyzna zdołał się uwolnić i uciec przez drzwi wejściowe. Tex dopadł go i "uderzył kilka razy kolbą rewolweru". Później Watson wyciągnął nóż i zaczął dźgać Wojtka. W międzyczasie Abigail też zdołała uwolnić ręce i rozpoczęła się walka między nią i Patricią Krenwinkel.

d2g0pcu

"Pamiętam, że widziałam, jak Sharon zmaga się z liną […]. Spojrzałam na nią i powiedziałam: 'Kobieto, nie mam dla ciebie litości'. I wiedziałam, że mówię do siebie, nie do niej" - opowiadała później przed sądem Susan Atkins. Młodziutka aktorka była wówczas w 8. miesiącu ciąży. Żona Romana Polańskiego błagała morderczynię o życie. "Powiedziała: 'Chcę urodzić moje dziecko. Chcę mieć dziecko'". Przed opuszczeniem Cielo Drive na drzwiach wejściowych do domu Atkins napisała krwią Tate jedno słowo: "Świnie".

Według sekcji zwłok Sharon została dźgnięta 16 razy. 5 z tych ciosów okazało się śmiertelnych. Jay Sebring otrzymał 7 ciosów i jedną ranę postrzałową. Abigail Folger została dźgnięta 28 razy, a Wojciech Frykowski aż 51. Został także dwukrotnie postrzelony. Zanim jednak członkowie Rodziny weszli do domu, zabili Stevena Parenta, który siedział w samochodzie na podjeździe. 18-latek został postrzelony cztery razy.

10 sierpnia 1969 r. gosposia odkryła ciała na Cielo Drive 10050 Getty Images
10 sierpnia 1969 r. gosposia odkryła ciała na Cielo Drive 10050 Źródło: Getty Images, fot: Bettmann

Sharon Tate była "bardzo miła i nieco naiwna"

Sharon Tate w chwili śmierci miała 26 lat i całe życie przed sobą. Aktorka poznała Romana Polańskiego podczas pewnego przyjęcia. Jednak ani on, ani ona nie spodobali się sobie od razu. Wkrótce jednak zostali kochankami, a niedługo później stanęli na ślubnym kobiercu. Znajomi reżysera byli zdziwieni. Polański przy niemal każdej okazji mówił, że nigdy więcej się nie ożeni.

d2g0pcu

Kiedy Sharon zaszła w ciążę, wszystko inne zeszło na drugi plan. Dla aktorki najważniejsza była rodzina i dziecko, które miało przyjść na świat pod koniec sierpnia 1969 r.

Po Hollywood krążyły jednak plotki, że między nią i Romanem nie do końca się układało. W książce Vincenta Bugliosiego "Helter Skelter" autor zdradził, że przyjaciółki 26-latki, które były przesłuchiwane, zeznały, że Sharon nie od razu powiedziała Polańskiemu o ciąży. Zrobiła to dopiero wtedy, gdy "było już za późno na aborcję". Kobieta miała nadzieję, że dziecko scementuje ich małżeństwo.

Znajomi określali Sharon jako "bardzo miłą i nieco naiwną". Nie powiedziano o niej złego słowa. Dziennikarze uznawali ją za "zdumiewająco piękną kobietę o posągowej figurze i twarzy oraz wielkiej delikatności". Polański natomiast wspominał ją jako "anioła". "Była wyjątkową kobietą, drugiej takiej już w życiu nie spotkam" - mówił.

Zdjęcie ślubne Sharon Tate i Romana Polańskiego Getty Images
Zdjęcie ślubne Sharon Tate i Romana Polańskiego Źródło: Getty Images

"Dzieci, które przychodzą do was z nożami, to są wasze dzieci"

Proces rozpoczął się pod w czerwcu 1970 r. Rodzina "wpadła" po tym, jak przebywającą w więzieniu za kradzież aut Susan Atkins chwaliła się koleżance z celi, że to ona i jej znajomi zamordowali Sharon Tate. W efekcie Atkins, Charles Manson, Patricia Krenwinkel, Tex i Linda Kasabian, która stała tamtej nocy na straży i pełniła funkcję kierowcy, zostali postawieni w stan oskarżenia. Prokurator, Vincent Bugliosi, domagał się dla każdej z osób kary śmierci. Udało się tego jedynie uniknąć Kasabian, która współpracowała z prokuraturą. Kobietę zwolniono z całkowitej odpowiedzialności za popełnione morderstwa.

d2g0pcu

Sprawę Rodziny śledził niemal cały świat, a do czasu ujęcia morderców mieszkańcy Los Angeles nie mogli spać spokojnie. Odnotowano znaczny wzrost sprzedaży broni - wszyscy chcieli być przygotowani na wypadek włamania. Ludzie bali się, że do ich domów wejdą mordercy, ci sami, którzy z zimną krwią zabili wszystkich na Cielo Drive 10050 na początku sierpnia 1969 r.

Proces był jednym z najgłośniejszych w historii Kalifornii, a na "fenomen" Mansona, jak stwierdził Bugliosi, złożyło się wiele czynników. Były to m.in. słowa ofiar, zachowanie sprawców, strach, który paraliżował Los Angeles.

W zbrodniach doszukiwano się też przeróżnych motywów. Niektórzy świadkowie zeznawali, że Charlie Manson chciał morderstwami "wywołać czarno-biały Armageddon". Tłem zbrodni miał być utwór The Beatles "Helter Skelter", który znalazł się na "Białym Albumie". Według niektórych członków Rodziny, Manson słyszał, jak muzycy przemawiają do niego przez ten utwór i mówią mu o rewolucji.

Charlie miał na to jednak nieco inne spojrzenie. Twierdził, że to bzdury. Podczas procesu sądowego postanowił zeznawać. Wypowiedział wówczas słowa, które przez lata były powtarzane dalej i zapisały się na kartach historii.

d2g0pcu

- Oskarżono mnie i powiedziano o mnie mnóstwo rzeczy, ale to wszystko można wyjaśnić - zaczął. - Nie chodziłem do szkoły, więc nie dorosłem do tego, żeby dobrze czytać i pisać; zostałem więc w więzieniu, zostałem głupi, i zostałem dzieckiem, które obserwowało, jak wasz świat dorasta. I oto patrzę na rzeczy, które robicie, i nic nie rozumiem. Jecie mięso i zabijacie zwierzęta, które są lepsze od was, a potem mówicie, że wasze dzieci są złe, że są zabójcami. To wy uczyniliście wasze dzieci takimi, jakie są… Te dzieci, które przychodzą do was z nożami, to są wasze dzieci. To wy je uczyliście, nie ja. Ja tylko starałem się pomóc im stanąć na własnych nogach.

- Większość ludzi z rancza, których zwiecie Rodziną, to byli ludzie niechciani, ludzie wyrzuceni poza nawias, których rodzice wykopali z domu, a oni nie chcieli iść do sądu dla nieletnich. Więc zrobiłem to wszystko, co mogłem, wziąłem ich do swojego śmietnika wyrzutków i powiedziałem im tak: w miłości nie ma nic złego… Powiedziałem im, że cokolwiek robią dla swoich braci i sióstr, jest dobre, jeśli robią to z dobrą myślą […]. Moim ojcem jest więzienie. Moim ojcem jest wasz system. Jestem wyłącznie waszym dziełem. Jestem tylko waszym odbiciem - mówił.

Charles Manson po przybyciu do sądu w Los Angeles Getty Images
Charles Manson po przybyciu do sądu w Los AngelesŹródło: Getty Images, fot: Bettmann

"Być może dawałem do zrozumienia różnym ludziom, że jestem Jezusem Chrystusem"

Sam Charles Manson do końca twierdził, że nie powinien ponosić odpowiedzialności za popełnione zbrodnie. W wielu wywiadach podkreślał, że nie kazał nikomu zabijać, a i sam nikogo nie zabił. - Być może dawałem do zrozumienia różnym ludziom, że jestem Jezusem Chrystusem, ale nie zdecydowałem jeszcze, czym lub kim jestem - twierdził.

d2g0pcu

Dziesięć lat po morderstwach na Cielo Drive Manson wciąż był najsłynniejszym i "najbardziej odrażającym przestępcą na świecie" - stwierdził John Douglas, autor "Mindhuntera", książki, na podstawie której powstał serial Netfliksa pod tym samym tytułem.

Charles siedział w więzieniu w San Quentin i wciąż nie rozumiał, dlaczego trafił do więzienia. - Przecież nikogo nie zabił. Uważał się za kozła ofiarnego społeczeństwa, niewinny symbol mrocznej strony Ameryki - wspomina Profiler FBI.

Wiele osób zastanawia się, dlaczego padło akurat na 26-letnią, początkującą aktorkę i jej znajomych? Dlaczego to właśnie ich postanowiła zabić Rodzina? Sam Polański podejrzewał, że to on mógł być celem, ale nie było go wtedy w domu.

John Douglas, po wysłuchaniu Mansona, nabrał jednak przekonania, że nie on zaplanował morderstwo Sharon Tate i jej znajomych.

"Po prostu stracił kontrolę nad sytuacją i swoimi zwolennikami. Wybór miejsca i ofiar był przypadkowy. Jedna z dziewczyn Mansona była kiedyś w domu Sharon Tate i podejrzewała, że znajdą tam pieniądze. Tex Watson pragnął awansować w hierarchii grupy, zdobyć taką władzę i autorytet, jakie miał Manson. Odurzony LSD (podobnie jak reszta), zafascynowany głoszoną przez lidera wizją lepszego jutra, został prowodyrem".

"Kiedy ubezwłasnowolnieni uczniowie powrócili do Charliego i zaczęli chwalić się, że zapoczątkowali wieszczoną przez niego wojnę, on nie mógł się wycofać i wyjaśnić, że potraktowali jego słowa zbyt dosłownie - pozbawiłby się w ten sposób władzy i autorytetu" - wyjaśnia Douglas. "Kiedy zapytałem Mansona, dlaczego nie wszedł do środka i nie wziął udziału w morderstwie (LaBianków - do zbrodni doszło dwa dni po morderstwie Sharon Tate - przyp. red.), wyjaśnił, że przebywał na zwolnieniu warunkowym i nie zamierzał ryzykować powrotu do więzienia" - podsumował agent FBI.

W 2019 r., w 50. rocznicę śmierci Sharon Tate miejsce miała premiera filmu Quentina Tarantino "Pewnego razu w… Hollywood". Reżyser ukazał wydarzenia z 9 sierpnia 1969 r. w nieco innym świetle, a produkcja odbiła się szerokim echem w mediach.

ZOBACZ TEŻ: Tajemnice Charlesa Mansona

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d2g0pcu
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d2g0pcu