Trwa ładowanie...

Aaron Carter nie żyje. Niedługo przed śmiercią usiłował naprawić relację z bratem

Aaron Carter 5 listopada został znaleziony martwy. Do tej pory nie wiadomo, co konkretnie było przyczyną śmierci 34-latka, jednak znajomi i rodzina podejrzewają, że chodzi o przedawkowanie narkotyków. Wokalista był od nich uzależniony.

Aaron Carter nie żyje, miał tylko 34 lata. Przed śmiercią chciał naprawić relacje z bratemAaron Carter nie żyje, miał tylko 34 lata. Przed śmiercią chciał naprawić relacje z bratemŹródło: Getty Images
d866jw1
d866jw1

Aaron Carter od dawna walczył z uzależnieniem od narkotyków. Było silniejsze od niego, a jednak piosenkarzowi ostatnie tygodnie udało się spędzić w studiu nagrań. Mocno skupiał się na tworzeniu muzyki. Miał nadzieję, że uda mu się stworzyć tyle materiału, że powstanie z tego album. Chodziło nie tylko o spełnienie ambicji zawodowych. Aaronowi podobno zależało na tym, aby zbliżyć się do starszego brata Nicka Cartera.

Taylor Helgeson, menadżer Aarona, powiedział portalowi TMZ, że artysta i jego zespół wspólnie pracowali nad kontynuacją albumu, który ukazał się w 2018 r. Caarter miał być bardzo podekscytowany, miał nawet wspominać, że nowe nagrania to najlepsze, co stworzył do tej pory.

Aaron miał przelać na album swoje emocje i poruszyć wiele osobistych tematów. Cel był jeden - zależało mu, aby inni zrozumieli jego zmagania. Inni to również brat piosenkarza. Aaronowi zależało na naprawieniu relacji między nimi. Muzyka miała w tym pomóc.

Jakiś czas temu w mediach społecznościowych młodszego z braci Carter pojawiło się nagranie, na którym Aaron śpiewał hit Backstreet Boys. Zespół po śmierci 34-latka oddał mu cześć, przerywając londyński koncert i wyświetlając planszę z jego imieniem, nazwiskiem i latami życia.

d866jw1

Na instagramowym profilu grupy pojawiło się też wspólne czarno-białe zdjęcie artystów z BsB, którzy przecież znali Aarona odkąd był dzieckiem. Gdy zespół powstał, młodszy z braci Carter miał tylko sześć lat. W osobnym, pełnym emocji wpisie, zmarłego piosenkarza pożegnał starszy brat. "Mam złamane serce" - pisał, dodając, że jego relacje z bratem były skomplikowane, ale zawsze się kochali.

W najnowszym odcinku podcastu "Clickbait" opowiadamy o skandalicznych wczasach w pensjonacie "Biały Lotos", załamujemy ręce nad zdradą Henry’ego Cavilla oraz wspominamy największych mięśniaków kina akcji lat 80. Możesz nas słuchać na Spotify, w Google Podcasts, Open FM oraz aplikacji Podcasty na iPhonach i iPadach.

Backstreet Boys urządziło koncert z domu

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d866jw1
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d866jw1