Agnieszka Włodarczyk: "wybaczyłam mamie"
None
Agnieszka Włodarczyk, Anna Stasiukiewicz
- Wybaczyłam mamie. Nieraz mamy inne zdanie, ale teraz wiem, że mama to mama. Jest jedna i należy ją szanować- wyznała ostatnio Agnieszka Włodarczyk. To przełomowe słowa w życiu gwiazdy.
Konflikt między znaną aktorką a jej matką, Anną Stasiukiewicz, trwał kilka dobrych lat. Często dochodziło między nimi do spięć. Z tą samą częstotliwością spektakularnie zakopywały topór wojenny.
O co właściwie poszło? Wcale nie chodziło o codzienne utarczki słowne, które zdarzają się w każdej rodzinie. Agnieszka miała ogromny żal do swojej matki. Dlaczego?
Agnieszka Włodarczyk, Marek Perepeczko
Włodarczyk swoją karierę na scenie rozpoczęła bardzo wcześnie. Uzdolnioną aktorsko i muzycznie dziewczynkę, matka wysłała na casting do musicalu Metro w teatrze Janusza Józefowicza.
Agnieszka zdobyła serca reżyserów i otrzymała rolę. Od tego momentu jej życie zawodowe toczyło się w zawrotnym tempie.
W 1997 roku młodziutka Aga zagrała w filmie Macieja Ślesickiego Sara. Miała zaledwie 16 lat, gdy pokazała się na wielkim ekranie nago. Temu wszystkiemu ze spokojem przyglądała się matka Agnieszki, Anna Stasiukiewicz. Jak się okazało, to ona stała za sukcesem aktorskim swojej córki.
Agnieszka Włodarczyk z mamą i bratem Rafałem
Agnieszka przyszła na świat, gdy pani Anna miała zaledwie 20 lat. Po dwóch latach od narodzin córki, kobieta rozstała się ze swoim mężem. Gdy dziewczyna podrosła, matka spakowała ich rzeczy i wyjechała do Warszawy. Tam zaczęła spełniać marzenia o aktorstwie. Tyle że nie o swoim...
Agnieszka Włodarczyk
Własne ambicje przelała na córkę. Najpierw w wieku 14 lat wysłała ją na konkurs Miss Polski Nastolatek. Potem chodziła z córką na castingi, również na ten w teatrze Józefowicza. Agnieszka miała wtedy zaledwie 15 lat. Zdeterminowana matka, tak bardzo pragnęła kariery córki, że skłamała, mówiąc, że Agnieszka jest starsza.
Anna Stasiukiewicz
Niedługo jednak to zaangażowanie obróciło się przeciwko pani Annie. Agnieszka, która święciła coraz większe sukcesy, uniezależniła się finansowo od rodziców. W wieku 17 lat wynajęła własne mieszkanie i zamieszkała osobno. Wtedy też wyznała, że ma żal do swojej matki, iż odebrała jej beztroską młodość.
Agnieszka Włodarczyk, Anna Stasiukiewicz
Wszystko przez to, że Anna dorastającej dziewczynie kazała chodzić na wysokich obcasach, w krótkich spódnicach i w pełnym makijażu. - Mama zawsze chodziła w szpilkach. Kiedy miałam 14 lat, kazała mi się tak ubierać - żaliła się po latach Włodarczyk.
Agnieszka Włodarczyk, Anna Stasiukiewicz
Pani Anna nie pozostawała na te wyznania obojętna. - Te słowa ogromnie mnie zabolały. Dałam jej wszystko. Agnieszka nie zaistniałaby beze mnie. Moja córka chciała się dostać do teatru Józefowicza, ale była na to za młoda. Gdybym jej wtedy nie ubrała poważniej, nie miałaby szans - broniła się Stasiukiewicz.
Agnieszka Włodarczyk
- Nie dogaduję się z nią. Mama nigdy nie była silna emocjonalnie. Pod tym względem przerosłam ją znacznie - komentowała Agnieszka innym razem.
Agnieszka Włodarczyk, Anna Stasiukiewicz
Jak podaje tygodnik Na Żywo, uraza Agnieszki była tak głęboka, że nie pomogła matce, gdy ta była w finansowym dołku. - To był czas, kiedy Ania biegała non stop z planu na plan, by zarobić parę marnych groszy. Poznałyśmy się, gdy statystowała w serialu "Klan", za co otrzymała 50 złotych- czytamy o trudnej sytuacji Stasiukiewicz.
Obie tylko na zewnątrz pokazywały, że miedzy nimi jest wszystko w porządku. W sercach dusiły wszelkie nieporozumienia i żale...
Agnieszka Włodarczyk, Anna Stasiukiewicz
Na szczęście czas kłótni obie panie mają już za sobą. Agnieszka zrozumiała, że ma tylko jedną mamę i chce, by była blisko. Zapomniała o trudnej przeszłości i nie ogląda się za siebie. Wybaczyła mamie błędy młodości i dała ich relacji kolejną szansę.
Agnieszka Włodarczyk, Anna Stasiukiewicz
Jak się okazuje, decyzja Agnieszki była trafiona. Znów poczuły, czym jest przyjaźń między matką a córką. Potwierdziły to ostatnio podczas premiery Porwania Sabinek w warszawskim Teatrze Kamienica. Udowodniły, że dogadują się jak nigdy wcześniej.
Agnieszka Włodarczyk, Anna Stasiukiewicz
Podczas premiery spektaklu z równym zaangażowaniem wspierały i podziwiały narzeczonego Agnieszki, Mikołaja Krawczyka. Poza tym obie panie wyglądały świetnie. Stasiukiewicz założyła krótką sukienkę i ulubione szpilki. Agnieszka była ubrana w czarną bluzkę i leginsy.
Zarówno matka, jak i córka, na salonach czuły się wyśmienicie. Śmiały się i promieniały szczęściem.
Agnieszka Włodarczyk, Mikołaj Krawczyk
Okazało się również, że Stasiukiewicz w pełni popiera nowy związek swojej córki. Gdy Mikołaj zszedł ze sceny, Anna wzięła go za rękę i dumnie paradowała z nim po salonach. Już na pierwszy rzut oka widać, że jest również ona jest oczarowana swoim przyszłym zięciem.
Czy tym razem uda im się stworzyć zgodną rodzinę?