Trwa ładowanie...
d4b7ejm

Celebrytka, która nie reprezentuje sobą nic. Monika G. przez głupotę prawie straciła życie

Monika G. spowodowała poważny wypadek na warszawskiej Pradze. Mam nadzieję, że to koniec jej medialnej kariery.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Monika G. vel Esmeralda
Monika G. vel Esmeralda (East News)
d4b7ejm

Siostry G. zasłynęły w grudniu 2017 r. po tym, jak na YouTubie umieściły krótki filmik. Celebrytki chciały pochwalić się swoim "talentem" wokalnym i nagrały utwór "Pada śnieg" we własnej aranżacji. Wideo zrobiło furorę. Wszystkie media zaczęły interesować się tym, kim są dwie kobiety, których zdolności artystyczne nie są na najwyższym poziomie. W dodatku szczególną uwagę zwracał ich wygląd. Powiększony biust, napompowane usta, mocny makijaż i wulgarne stroje.

ZOBACZ TAKŻE: Wypadki gwiazd na scenie

Wówczas miałam nadzieję, że to tylko chwilowe zainteresowanie Moniką G. i Małgorzatą. Niestety, byłam w błędzie. Wszystkie media walczyły o wywiady z "piosenkarkami", bo ludzie chętnie o nich czytali i oglądali wszelkie programy, do których były zapraszane. Zawsze klikają się ich zdjęcia w negliżu, co wcale nie dziwi, ponieważ wyglądają karykaturalnie.

d4b7ejm

Jeden kilkuminutowy filmik, który trafił do sieci sprawił, że mamy w Polsce celebrytki na miarę Kim Kardashian. Celebrytki, które nie reprezentują sobą nic. Choć wcześniej większość portali i Polaków traktowała je z przymrużeniem oka i stroiła sobie żarty, to dzisiaj ciężko je postrzegać nawet w kategoriach humorystycznych. Dlaczego?

Monikę G., która spowodowała ostatnio wypadek na warszawskiej Pradze, śledzi na Instagramie blisko 200 tys. osób. Kontent, jaki znajduje się na jej profilu pozostawia wiele do życzenia. Wulgarne stroje i wyuzdane pozy - to jedyne, co ma do zaoferowania "gwiazda". Nie należy również zapominać, że "wokalistka" jest matką. Nie wyobrażam sobie nawet, co pomyśli sobie jej syn, który za kilka lat przeczyta wszystkie newsy o swojej mamie, jej wypowiedzi, zobaczy roznegliżowane fotki. Jako matka stanowi wątpliwy autorytet.

Instagram.com

Popularność ewidentnie jej nie służy, ponieważ to, co wyprawia w mediach społecznościowych (chociażby transmitowanie mszy w kościele) to nic w porównaniu do głupoty, którą reprezentuje na drodze. G. wjechała swoim czarnym audi w inny samochód, następnie odbiła się od niego i uderzyła w ścianę budynku. Podobno wyczuwalna była od niej woń alkoholu. To jednak nie pierwszy raz, kiedy Esmeraldzie przydarzyła się taka sytuacja. Po tym, jak Monika G. zdobyła upragnioną sławę, niestety, nie zaczęła żyć jak dama. Całkiem niedawno serwis pudelek.pl opublikował zdjęcia celebrytki z izby wytrzeźwień. Rozczochrana Emseralda awanturowała się z pracownikami przy Kolskiej. Wyglądała na wyraźnie zmęczoną.

d4b7ejm

Po niedzielnym wypadku obserwatorzy celebrytki zaczęli pisać komentarze pod jej ostatnim zdjęciem na Instagramie. Monika G. jako nieodpowiedzialna matka i pijana celebrytka musi zmierzyć się z falą hejtu.
- Zabrać prawa rodzicielskie - napisał jeden z internautów.
- Bo dałaś czadu na Ząbkowskiej. Teraz będą sweet focie ze szpitala, że taka poszkodowana, a nawet nie wiedziała, że autem tak nie można wjeżdżać, tym bardziej po alko. Co sobie syn pomyśli - skomentował ktoś inny.
- Ktoś tu pójdzie siedzieć.

Prawda jest taka, że w dzisiejszych czasach wystarczy pokazać ciało lub zrobić coś głupiego, aby zaistnieć i nakręcić "karierę". W USA jest to na porządku dziennym, ale nie wiem, czy Polska jest gotowa na takie "gwiazdki" jak siostry G. Kiedy inne kobiety walczą o nasze prawa, o to, aby nie być traktowaną przez mężczyzn przedmiotowo, wulgarne celebrytki działają na niekorzyść każdej z nas. Małgorzata i Esmeralda emanują swoim seksapilem, chcą być postrzegane jako obiekty seksualne, jako kobiety, które nie maja nic do powiedzenia, ale nadrabiają zgrabnym ciałem.

Instagram.com

.

d4b7ejm

Wypadek Moniki G. pokazuje, że zainteresowanie celebrytkami wcale nie słabnie. Wręcz przeciwnie, dlatego jeszcze przez jakiś czas będziemy o nich pisać. O wypadku na Pradze huczą dzisiaj wszystkie media, a to pokazuje tylko, że Polacy są spragnieni treści o tym, że pijana "gwiazdka" ledwo uszła z życiem. To wzbudza emocje, wywołuje lawinę komentarzy, a Polacy dzielą się na obozy zwolenników i przeciwników sióstr G.

Szczerze mówiąc, nie wiem, co musiałoby się stać, abyśmy spojrzeli na Monikę i Małgorzatę z obrzydzeniem i jasno sobie powiedzieli, że to nie są już celebryckie zagrania, a jedynie brak wyobraźni i odpowiedzialności, których nie należy promować.

d4b7ejm

Podziel się opinią

Share

d4b7ejm

d4b7ejm