Trwa ładowanie...

Dezerter szczerze o władzy w Polsce: arogancja i nakręcanie spirali nienawiści

Władza antagonizuje społeczeństwo, nie szanuje części obywateli, zachowuje się niegodnie - mówi Krzysztof Grabowski, perkusista i autor tekstów punkowego zespołu Dezerter. Podczas tegorocznego festiwalu w Jarocinie grupa będzie obchodzić 40-lecie istnienia.

Share
Krzysztof Grabowski, lider i perkusista punkowego zespołu Dezerter.
Krzysztof Grabowski, lider i perkusista punkowego zespołu Dezerter.Źródło: FORUM
dlbooks

Przemek Gulda: Na festiwalu w Jarocinie będziecie świętować 40-lecie działalności Dezertera. Jak to będzie wyglądało?

Krzysztof Grabowski: Muszę zacząć od tego, że to absolutny wyjątek. Raczej nie obchodzimy żadnych jubileuszy. Zdecydowanie wolimy koncentrować się na przyszłości, nagrywać nowe płyty, a nie wracać wciąż do historii.

Czemu więc zdecydowaliśmy się na ten wyjątek?

Są trzy powody. Po pierwsze: spójrzmy prawdzie w oczy, to może być ostatnia okazja. Kto wie, czy dożyjemy kolejnej okrągłej rocznicy. Po drugie: właśnie wydaliśmy nowy album, z którego jesteśmy bardzo zadowoleni. Nie mamy więc poczucia, że musimy odgrzewać stare numery, bo nie mamy dziś nic do powiedzenia i chcemy komuś się przypodobać. Uznaliśmy, że możemy się pobawić. No i po trzecie: dostaliśmy propozycję od organizatorów i organizatorek festiwalu w Jarocinie. Stwierdziliśmy, że to dobre miejsce, żeby świętować ten jubileusz.

dlbooks

Jak wyglądał powrót do tych kompozycji, a przede wszystkim - do tych tekstów po tak długim czasie?

Część z miejsca odrzuciliśmy. Niektóre się zestarzały. Były też takie, które odpadły, bo były dziecinne, gówniarskie, nie do końca przemyślane. Ale okazało się, że cała reszta, czyli duża część tych piosenek, jest dziś boleśnie aktualna. Pokazują mentalność, która istniała i nadal istnieje w Polsce, niezależnie od tego, kto rządzi i jaki obowiązuje ustrój.

Co dziś w tobie zostało z nastoletniego punkowca, który pisał te piosenki?

Myślę, że przede wszystkim zmysł obserwacji. Zacząłem pisać teksty, więc wnikliwie śledziłem to, co działo się dookoła. Wydaje mi się, że przez te lata wyrobiłem sobie swego rodzaju instynkt - zauważam pewne zjawiska, zanim zostaną jeszcze opisane i nazwane. To z pewnością zasługa tego, że od 40 lat bacznie przyglądam się światu. Ale bycie w kapeli to praca zespołowa. Tak więc również nieustanne dyskusje z kolegami bardzo pomagają.

dlbooks

Co cię dziś najbardziej denerwuje w Polsce?

Brak stabilizacji i możliwości przewidzenia, w którą stronę płynie ta łajba. To ostatnie wynika przede wszystkim z arogancji władzy, która uważa, że wie wszystko najlepiej i nie liczy się z opiniami krytyków czy ekspertów. Kolejny duży problem to nakręcanie spirali nienawiści do wszelkiego rodzaju odmieńców niepasujących do schematu. Dużą zasługę ma tu hierarchia kościelna, która włączyła się ochoczo w ten styl społecznej nagonki. To wszystko sprawia, że tracimy powoli wszystkie zdobycze z 1989 roku. Zamiast iść do przodu, cofamy się coraz szybciej.

Na czym polega arogancja władzy?

Nie szanuje części obywateli. Wybiera sobie kolejne grupy i nakręca niechęć wobec nich, żeby przy okazji budować sobie poparcie u reszty. Władza robi coś niegodnego: wzmacnia negatywne nastroje społeczne, wmawiając jednocześnie wszystkim, że to naturalne, nieuniknione procesy. Daje ludziom fatalny przykład, prowadząc politykę opartą na antagonizowaniu społeczeństwa. I duża część ludzi czuje, że skoro władza to robi, nie ma w tym nic złego. A efekt jest taki, że w niedługim czasie mamy szansę być społeczeństwem ksenofobów z zakutymi łbami i zwykłych półgłówków.

Kto będzie temu winien? 

Klasa polityczna. W dojrzałych, stabilnych demokracjach, nawet jeśli jedna z sił politycznych wyraźnie wygra wybory i zacznie realizować swoje "dziwne" cele, nie ma niebezpieczeństwa destabilizacji. Istnieją mechanizmy kontrolne, gwarantowana jest niezawisłość najważniejszych instytucji państwowych. W Polsce cały ten system zabezpieczeń, który i tak nie był zbyt silny, aktualnej władzy udało się w kilka lat niemal całkowicie zdemontować. I jak pokazuje doświadczenie, mogą na luzie spytać: "i co nam zrobicie?". Nic. Niestety.

dlbooks

Co można zrobić, żeby się bronić przed zagrożeniami, które pojawiają się w takiej sytuacji?

Nie jestem specjalistą od nauk społecznych. Mogę mówić tylko jako zwykły obywatel. Wydaje mi się, że przede wszystkim trzeba obserwować świat. Wychylić głowę z własnego ciasnego pudełka i otworzyć się na to, co jest wokół. Być może wtedy jest szansa dostrzec, że to, co nam się wmawia nie jest takie, jak pozornie się zdaje. Dobrze jest wymieniać się opiniami i poglądami z innymi. Ale nie na zasadzie kłótni i internetowej nap...anki, tylko normalnej rozmowy, połączonej z próbą zrozumienia zdań odmiennych.

W tej chwili jest to z wymienionych wyżej powodów trudne. Choćby z powodu antagonizowania przez władzę. Im społeczeństwo bardziej świadome, tym trudniej nim manipulować i wmawiać mu ewidentne bzdury... Zachęcam więc, żeby nie siedzieć nieustannie przed komputerem i wikłać się w wirtualne kłótnie, ale rozejrzeć się wokół siebie i wziąć się do realnej roboty. To może przynieść zaskakujące efekty. Dobrym początkiem jest namawianie do zainteresowania się sytuacją. Jak spektakularne potrafi to przynieść efekty, było widać jesienią ubiegłego roku, podczas ulicznych protestów. Ich głównymi uczestniczkami i uczestnikami były osoby bardzo młode, do tej pory mało aktywne społecznie.

Festiwal w Jarocinie odbędzie się w tym roku w dniach 16-18 lipca. Jubileuszowy koncert grupy Dezerter zaplanowany jest na piątkowy wieczór, 16 lipca. 

Festiwal w Jarocinie kiedyś i dziś

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość artykułu:
Zależy nam na podnoszeniu jakości naszego dziennikarstwa. Twoja opinia jest dla nas ważna!
dlbooks

Podziel się opinią

Share

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
dlbooks
dlbooks