Trwa ładowanie...

Edyta Górniak o miłości. Zdradziła, kto ma u niej szanse

Wokalistka udzieliła wywiadu, w którym opowiedziała o tym, jaki jest jej ideał mężczyzny i czy obecnie jest z kimś w związku.

Share
Edyta Górniak wróciła do traumatycznych wspomnieńEdyta Górniak wróciła do traumatycznych wspomnieńŹródło: AKPA
d2t0et2

Edyta Górniak, choć odniosła spory sukces zawodowy, w miłości nie ma szczęścia. Do tej pory wszystkie jej związki się rozpadały. Część z nich była medialna. Gwiazda spotykała się m.in. z Piotrem Gembarowskim, Piotrem Kraśką, Robertem Kozyrą, Dariuszem Krupą i Piotrem Schrammem. Z Krupą wzięła nawet ślub i ma z nim syna Allana, ale ten związek zakończył się rozwodem.

W rozmowie z JastrząbPost Edyta Górniak odpowiedziała na pytanie, czy obecnie się z kimś spotyka. Zaczęła od przedstawienia swojego poglądu na temat tego, dlaczego ludzie łączą się w pary: - Nam się zawsze wydaje, że my potrzebujemy drugiej osoby, która będzie nas kochała, po to, by uzupełniła w nas brak poczucia miłości, który zostaje czasami z dzieciństwa, z traum, z różnych przeżyć. To jest niedobre, ale większość osób tak robi, dlatego że my wtedy szukamy kogoś, kogo stawiamy w charakterze osoby, której zadaniem jest nas wypełnić miłością, uleczyć, dać poczucie komfortu, bezpieczeństwa, dobroci, czyli otulić miłością. Jakkolwiek miłość jest piękna, to miłość nie polega na tym, żeby odegrać jakąś rolę i uleczyć nas z tego, że ktoś nas kiedyś skrzywdził. Najczęściej jest tak, że każda kolejna osoba stanowi plaster na rany, które rozdrapał lub zadał ktoś inny. Tak jest w nieskończoność.

Wokalistka odniosła się do swojego ostatniego rozstania, które mocno na nią wpłynęło. Były partner zdradził ją i zostawił dla innej. - Ja sobie pozwoliłam na przestrzeń po traumatycznym moim rozstaniu 2 lata temu […]. Nie życzę nikomu takiego oszustwa, jakiego doświadczyłam. Ja te 2 lata podarowałam samej sobie. Wykorzystałam ten czas, żeby przyjrzeć się różnym sytuacjom i zobaczyć, czy ja, przeżywając kolejną traumę, nie spowodowałam tego sama w tym znaczeniu, że weszłam w podobną sytuację. Zrozumiałam, że najlepszą wersją samej siebie, która jest szczęśliwa, spokojna, spontaniczna, jestem wtedy, kiedy nie ma zakłóceń w postaci "co on tak naprawdę myśli, czy on napisze, czy odpowie, a może on kłamie, a może mnie zdradza" itd.

Krupa o przyjaźni z Edytą Górniak: "Moja mama lepiła Allanowi pierogi"

Górniak opisała też swoje doświadczenia z miłością: - Ja uważałam, że miłość jest wtedy, kiedy się boję. Kiedy ktoś mnie niszczy, kaleczy, bo ja taką miłość znam. To jest moje dzieciństwo. Więc ja wchodziłam w relacje, w których czułam się tak, jak się nauczyłam rozumieć miłość w domu. Czyli, że nie ma równowagi, czułości itd. Każdy z nas ma do poodsuwania te kamienie i tego nie da się tak do końca wyrzucić z głowy. Trzeba się zmierzyć z tymi emocjami. Bardzo trudno się o tym rozmawia. Jeżeli nie da się porozmawiać z osobą, która zadała te rany, to trzeba to przepracować samemu.

d2t0et2

Ostatecznie gwiazda zdradziła, kto ma u niej szanse: - Dlatego odpowiadając na to pytanie krótszą formą: nie interesują mnie mężczyźni, którzy są rozleniwieni. Na razie nie poznałam nikogo, kto byłby dla mnie tak interesujący, czysty i przejrzysty w komunikacji, i który by nie chciał niczego ode mnie, poza miłością.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d2t0et2
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d2t0et2