Trwa ładowanie...
d2shaot

Iwona Pavlović wspomina swój ślub: "Wylałam wiele łez"

Minęło już 11 lat, odkąd Iwona Pavlović wyszła za mąż za Wojciecha Oświęcimskiego. Jurorka "Tańca z gwiazdami" wspomina tę szczególną uroczystość.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Iwona Pavlovic wspomina swój ślub: "Wylałam wiele łez"
Iwona Pavlovic wspomina swój ślub: "Wylałam wiele łez" (ONS)
d2shaot

Iwona Pavlović jest legendą tańca zawodowego w Polsce. Sławę zyskała jednak dzięki wieloletniej roli jurorki w show "Taniec z gwiazdami". W programie była zazwyczaj ostra i krytyczna w ocenach, a jej bystremu oku nie umknął żaden błąd. Tym bardziej interesującym jest, gdy "Czarna Mamba" ujawnia szczegóły ze swojego życia prywatnego.

W 2006 r. Pavlović wyszła za mąż za Wojciecha Oświęcimskiego. Ślub jurorki "Tańca z gwiazdami" był szeroko komentowany w mediach i skromnie określany "wydarzeniem roku". Nic więc dziwnego, że paparazzi i tłumy gapiów stawiły się przed urzędem stanu cywilnego, i nie odstępowały pary młodej na krok. W rozmowie z "Faktem" tancerka opowiedziała, jak wspomina tamto wydarzenie.

– To był jeden z piękniejszych dni w moim życiu. Wymarzony, bardzo spokojny, bo nasza miłość właśnie taka jest – wyważona i dojrzała. Pamiętam, że tego dnia, kiedy rano wstałam, byłam wśród przyjaciół i rodziny. Oczywiście, byłam trochę zestresowana, bo to był mój drugi ślub, ale czułam się wyjątkowo, Ewa Minge uszyła mi przepiękną, czerwoną sukienkę. Mariusz Przybylski uszył Wojtkowi garnitur. Wyglądaliśmy elegancko i dostojnie – wspomina Pavlović.

d2shaot

ZOBACZ TAKŻE: Iwona Pavlović o Julii Wieniawe: "Współczuję jej presji"

Niestety po wyjściu z urzędu czekała na nią niemiła niespodzianka, która na szczęście nie popsuła jej humoru w tym wyjątkowym dniu.

– Popłakałam się już w czasie składania przysięgi, bo to nie są dla mnie słowa, które rzuca się na wiatr. Ja naprawdę się wzruszyłam. Wszystko było perfekcyjnie, aż do czasu, gdy wyszliśmy z urzędu. Do ślubu jechaliśmy czarnym range roverem, a później okazało się, że naszego auta już nie ma. Czekała na nas biała kiczowata limuzyna. Najpierw się zdenerwowałam, ale po chwili pomyślałam, że to zbyt piękny dzień i muszę odpuścić – wspomina "Czarna Mamba".

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d2shaot

Podziel się opinią

Share
d2shaot
d2shaot