Trwa ładowanie...

Smutne wieści. Joanna Kurowska znów jest w żałobie

Joanna Kurowska znów musi zmierzyć się z życiowym dramatem. Aktorka w sieci pożegnała bliską osobę, która zmarła, walcząc z rakiem.

Share
Joanna Kurowska straciła wiele bliskich osób. Teraz odeszła kolejna Joanna Kurowska straciła wiele bliskich osób. Teraz odeszła kolejna Źródło: AKPA
d29wl4n

Joanna Kurowska w życiu wiele przeszła. 57-letnia aktorka ma za sobą stratę rodzeństwa, rodziców, poronienie pierwszego dziecka. Pochowała też męża. Od tej ostatniej tragedii minęło osiem lat. Teraz Kurowska na swoim facebookowym profilu napisała o kolejnej bolesnej stracie. Zmarła jej przyjaciółka, z którą znały się od studiów.

"Odeszła ku zielonym pastwiskom moja przyjaciółka z czasów łódzkiej filmówki - Monika Jagielska zwana Jagielakiem. Kiedy umiera ci przyjaciel, to jest tak, jakby ktoś wyrwał kawałek puzzla z krajobrazu życia... a właściwie nie wyrwał, tylko wyszarpał... I niczym, i nikim go już nie zastąpisz.... bo się nie da" - napisała Kurowska.

W długim wpisie pięknie oddała hołd zmarłej koleżance. Opowiedziała o jej urodzie - zewnętrznej i wewnętrznej, a także oczytaniu i wiedzy filozoficznej.

"Monika miała twarz ślicznej Japonki i niebotycznie piękne nogi. Studiowała na ASP, malowała odjechane obrazy i ciągle chichotała, co wzbudziło we mnie podejrzenie, że z jej inteligencją jest coś nie tak. Aż do czasu, kiedy na jakiejś posiadówce odezwała się i płynnie podzieliła filozofię na ontologię, logikę, aksjologię, etykę i estetykę. I o każdym z tych działów miała coś ciekawego do powiedzenia" - wspominała aktorka.

d29wl4n

Jej zmarła przyjaciółka doceniała życie i czerpała z niego garściami.

"Kiedy dowiedziała się, że ma raka, to pierwszą jej myślą było to, jak poradzą sobie bez niej jej chłopaki, mąż i syn. Była aniołem. Nawet nie dało się z nią porządnie poplotkować, bo wszystkich broniła" - kontynuowała Kurowska, która przyznała, że nie może pojąć "że nie ma naszego kochanego Jagielaka i dlaczego akurat ona musiała poznać tajemnicę wieczności".

Aktorka nie ukrywa, że wiele w życiu przeszła, widziała, jak odchodzą kolejni ważni dla niej ludzie. - Wszyscy, których pokochałam, umierali. Mama, tata, brat, siostra, moja ukochana ciotka, moje pierwsze dziecko. To jest bardzo trudne dla mnie - mówiła w jednym z wywiadów.

d29wl4n

W rozmowie z "Dzień Dobry TVN" przyznała, że od 16 lat jest na terapii, do której namówiła ją Agata Młynarska. Tak radzi sobie z życiowymi dramatami.

ZOBACZ TEŻ: Trudno się z tym pogodzić. Odeszli w 2021 roku

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d29wl4n
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d29wl4n