Trwa ładowanie...

Nie ma powodu do obaw. Książę William będzie ją wspierać nawet po rozstaniu?

Książę William i księżna Kate uchodzą za wzorową małżeństwo, pojawiły się jednak plotki o rzekomym romansie następcy tronu. Co by się stało, gdyby u książęcej pary doszło do rozwodu?

Nie ma powodu do obaw. Książę William będzie ją wspierać nawet po rozstaniu?Źródło: fot. Getty
d1vr3wt
d1vr3wt

Książę William i księżna Kate w opinii publicznej uchodzą za idealną parę. Ostatnimi czasy pojawiły się jednak dość niepokojące plotki, jakoby przyszły król miał romans z najlepszą przyjaciółką swojej małżonki, Rose Hanbury. Od razu pojawiły się spekulacje dotyczące ewentualnego rozwodu książęcej pary.

Z najnowszych doniesień wynika, że do ich rozstania doszłoby na tych samych zasadach, co w przypadku rozłąki księcia Karola i księżnej Diany. Książę William zawarł podobne porozumienie z księżną Kate. Z doniesień serwisu Cheat Sheet wynika, że następca tronu będzie nadal wspierać finansowo swoją byłą partnerkę oraz ich potomstwo. Księżna Kate nie mogłaby już dłużej mieszkać w Pałacu Kensington, dlatego z tego tytułu otrzymałaby również od brytyjskiej rodziny królewskiej nowe mieszkanie dla siebie i dzieci.

ZOBACZ TAKŻE: Książę William: nie denerwuję się, że któreś z moich dzieci będzie gejem

Jak wyglądałby podział opieki nad dziećmi? Istnieje możliwość, że książę Georgie, książę Louis i księżna Charlotte zostaliby u ojca. Sytuacja wyglądała podobnie w przypadku Williama i Harry’ego, gdy byli jeszcze mali. Po rozwodzie Karola z Dianą obydwaj chłopcy znaleźli się pod opieką księcia Walii.

d1vr3wt

Nic nie stałoby również na przeszkodzie, gdy książę William chciał poślubić kolejną partnerkę po rozwodzie z księżną Kate. Podobnie zrobił jego ojciec, który zawarł związek małżeński z księżną Camillą. Księżna Kate byłaby jednak w stanie zachować tytuł królewski, gdyby królowa Elżbieta II wyraziła na to zgodę. Pierwszy przykład z brzegu - księżna Diana.

d1vr3wt
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d1vr3wt