Trwa ładowanie...

"Kuchenne rewolucje" w Częstochowie i pizza za 45 zł. Jest na to klient?

Najnowszy sezon "Kuchennych rewolucji" realizowany był w czasie pandemii. Mimo to Magda Gessler zdecydowała się na odważny krok i wykreowała wykwintny lokal z wegetariańską pizzą z kwiatami za… 45 zł. Czy w dobie kryzysu, w Częstochowie, znalazł się na to klient?
Share
Magda Gessler przeprowadziła rewolucję w "Sezonovej" w Częstochowie. Postawiła na wykwintne dania
Magda Gessler przeprowadziła rewolucję w "Sezonovej" w Częstochowie. Postawiła na wykwintne dania Źródło: AKPA
d3ffbq3

Rewolucje Magdy Gessler tym razem dotarły do Częstochowy, gdzie Robert i Dorota prowadzą restaurację "Sezonova". Lokal miał być spełnieniem ich marzeń, "perłą w koronie", jak stwierdził przed kamerą właściciel, który na co dzień prowadzi dużą kancelarię. Niestety, po 2,5 roku działalności interes prowadzony z ciężarną partnerką nie tylko wciąż na siebie nie zarabiał, ale i przynosił dotkliwe straty. - Ile mogłem utopić? Myślę, że wspólnie z Dorotą mogłoby to być 250 tys. zł - podliczył Robert.

Klientów nie przyciąga ani wykwintnie urządzony lokal, ani bogata karta dań. Fatalnej już sytuacji nie polepszyła też, co oczywiste, pandemia koronawirusa. Ostatnią deską ratunku wydała się właścicielom Magda Gessler, a ta rozczarowania doznała już na wejściu, gdy okazało się, że nazwa lokalu ma się nijak do serwowanych w nim dań. Mimo to degustacja nie wypadła najgorzej. Większość dań wybredna restauratorka zjadła z apetytem, a na odchodne stwierdziła, że widzi tu potencjał. Jeszcze bardziej zastanawiało więc, dlaczego restauratorom nie wiedzie się najlepiej. Sytuację niewątpliwie rozjaśniła rozmowa z właścicielami.

Zagraniczne gwiazdy się zaszczepiły. Nie miały wątpliwości

45-letni Robert to niezwykle ambitny człowiek. Wiele w swoim życiu osiągnął i chciałby to podkreślić. Niebawem zostanie ojcem i czuje się niemal jak Napoleon. Tak zresztą podsumowała go Magda Gessler, gdy wyznał, że właśnie imieniem cesarza Francji chciałby nazwać syna. Gwiazda TVN zaczęła więc rewolucję od odwiedzenia go od tego pomysłu. Co więcej, sama wybrała imię dla chłopca! I jak się później okazało, dopięła swego. Ja to często w tym programie bywa, największej korekty w "Sezonovej" wymagał sam właściciel, który - jak na prawnika - miał wyjątków kiepsko uregulowane formalności zarówno ze swoją partnerka, jak i byłym wspólnikiem - szefem kuchni. Dorota, choć zainwestowała w lokal sporo pieniędzy, a jej partner dumnie nazywał ją współwłaścicielką, na papierze wcale nią nie była. To nie spodobało się Gessler.

d3ffbq3

- Kobieto, co ty robisz, konkubinat? Zostaniesz z gołą du… - ostrzegła "właścicielkę" i oznajmiła, że Robert musi uregulować kwestie prawne zarówno z Dorotą, jak i dawnym wspólnikiem Arturem. Ten, na rzecz partnerki prawnika, stracił swoje udziały w biznesie i miał o to żal.

- Artur, jak i cała kuchnia, powinna mieć procent od obrotu kuchni - stwierdziła Gessler.

- Myśleliśmy o tym, ale ciężko się dzielić czymś, kiedy nie masz - tłumaczył się prawnik, który ostatecznie przystał jednak na tę propozycję. Po tych ustaleniach Magda Gessler rozpoczęła prawdziwie kuchenne rewolucje.

Restauracja zmieniła szyld na "Trattoria Verde", a w menu zaczęła królować włoska kuchnia, choć w nieco lżejszym (ale nie dla kieszeni), bardziej zielonym wydaniu. Pojawiła się cielęcina, szparagi, ravioli ze szpinakiem czy sałaty z jadalnymi kwiatami z ekologicznych upraw. Nawet zwykła pizza urasta tam do roli wykwintnego dania, bo w wersji wegetariańskiej (Pizza Verde), z chipsem z ziemniaka, pesto, obsypana kwiatami kosztuje... 45 zł. Jak się jednak okazuje, Częstochowa najwyraźniej potrzebowała takiego lokalu.

d3ffbq3

Udała się nie tylko finałowa kolacja, ale co najważniejsze także ponowna wizyta Magdy Gessler, która odwiedziła lokal Roberta i Doroty jesienią, po pięciu miesiącach od rewolucji. Choć po finale właścicielka nie kryła obaw, czy kuchnia zdoła utrzymać tak wysoki poziom serwowanych dań, test smaku "Trattoria Verde" zdała celująco. I to pomimo odejścia szefa kuchni. Magda Gessler nie mogła się nachwalić tamtejszych dań, a Dorota wyznała, że "Kuchenne rewolucje" "uratowały nie tyko lokal, ale i związek". Z pewnością wdzięczny gwieździe TVN w przyszłości będzie syn restauratorów, który dzięki zabiegom Magdy Gessler nazywa się Leon, a nie - tak jak planował jego ojciec - Napoleon Gerwazy.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d3ffbq3

Podziel się opinią

Share
d3ffbq3
d3ffbq3