Trwa ładowanie...
djmlsfo

Masakra w domu słynnego aktora. Na jaw wychodzą szokujące fakty

Niecały rok po strzelaninie, do jakiej doszło w domu legendarnego aktora Rona Ely'ego, na jaw wychodzą nowe szczegóły. Gwiazdor winą za śmierć bliskich obarcza policję.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
W listopadzie 2019 r. aktor Ron Ely stracił żonę i syna, który okazał się mordercą
W listopadzie 2019 r. aktor Ron Ely stracił żonę i syna, który okazał się mordercą (Getty Images, Twitter.com)
djmlsfo

Do sądu wpłynął pozew przeciwko biuru szeryfa Santa Barbara w Kalifornii. 82-letni aktor Ron Ely, znany przede wszystkim z tytułowej roli w szalenie popularnym serialu "Tarzan" z lat 60., winą za śmierć swojej żony oraz syna obarcza interweniującą policję.

Przypomnijmy. Do morderstwa doszło 15 października 2019 r. Valerie Ely została zadźgana ostrym przedmiotem w swoim domu położonym nieopodal Santa Barbara.

Pod numer alarmowy zadzwonił 30-letni syn aktora Cameron. Przybyli na miejsce funkcjonariusze znaleźli ciało 62-letniej Valerie Ely z wieloma ranami kłutymi. Po 90 min odnaleziono syna aktora, do którego policjanci otworzyli ogień. Chłopak zginął na miejscu.

djmlsfo

Daniel Martyniuk potwierdza odzyskanie rodowego pierścienia

Z ustaleń wynika, że 30-latek w rozmowie telefonicznej winą za śmierć matki obarczył ojca. Wiadomo też, że sprawiał wrażenie uzbrojonego i mierzył do mundurowych. W odpowiedzi 4 policjantów oddało w jego kierunku 22 strzały. Kiedy zbliżyli się do ciała, okazało się, że chłopak udawał i nie miał przy sobie broni.

W dokumentach sądowych, do których dotarło Fox News, Ron Ely przedstawia inną wersję wydarzeń. Aktor uważa, że Cameron nie stwarzał zagrożenia dla mundurowych, a jego żonie Valerie odmówiono pomocy medycznej, która mogła uratować jej życie.

djmlsfo

Choć funkcjonariusze twierdzili wcześniej, że Valerie nie żyła, kiedy przyjechali do wezwania, w pozwie znalazła się sugestia, że policjanci nie wezwali ratowników medycznych na miejsce zdarzenia, mimo zgłoszenia ataku.

Ron Ely jako Tarzan w serialu z 1966 r. Getty Images
Ron Ely jako Tarzan w serialu z 1966 r. (Getty Images)

Kiedy policja przybyła do domu państwa Ely, ofiara "ewidentnie" potrzebowała pomocy medycznej. Jednak funkcjonariusze mieli odmówić personelowi medycznemu dostępu do miejsca zdarzenia. Zgon Valierie stwierdzono dopiero 30 min po przybyciu pierwszych jednostek, kiedy medykom pozwolono ją w końcu zbadać.

82-letni aktor twierdzi też, że jego syn był nieuzbrojony i nie zrobił żadnego gestu, który sugerowałbym, że chce oddać strzał. Tym samym ponownie podważa wersję policji.

djmlsfo

Ponadto aktor utrzymuje, że policja odmówiła personelowi medycznemu na 13 min dostępu także do Camerona, zanim on również został uznany za zmarłego. Sam aktor został zabrany do pobliskiego szpitala "bez wiedzy i zgody rodziny", nim mundurowi oddali do jego syna serię 22 strzałów.

Ron Ely z rodziną, 1992 r. Getty Images
Ron Ely z rodziną, 1992 r. (Getty Images)

Valerie i Ron byli małżeństwem przez 35 lat. Para doczekała się trójki dzieci – Kirsten, Kaitland i Camerona. Jak podaje "Daily Mail", Cameron mieszkał z rodzicami w domu wartym bez mała 5 mln dol. Nie wiadomo, czym się zajmował w okresie poprzedzającym tragedię.

Cameron Ely studiował na Harvardzie, miał opinię bardzo inteligentnego chłopaka, który "podejmował trafne decyzje". W 2012 r. obronił dyplom z psychologii. Miał też świetne wyniki w sporcie – przez pewien czas z sukcesami uprawiał football amerykański. Dziadkiem mordercy był znany aktor telewizyjny Fess Parker.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

djmlsfo

Podziel się opinią

Share
djmlsfo
djmlsfo