Trwa ładowanie...

Monika Mrozowska o zmarłym ojcu: "Przez wiele lat oczekiwałam, aż to on mnie przeprosi"

Cztery lata temu zmarł ojciec Moniki Mrozowskiej, z którym aktorka nie miała łatwej relacji. Gdy była dzieckiem, odszedł od rodziny, ale nie tylko to miała mu za złe. Z okazji święta Wszystkich Świętych gwiazda "Rodziny zastepczej" podzieliła się na Instagramie poruszającą refleksją na temat taty.

Monika Mrozowska pochowała ojca cztery lata temu, ale dopiero niedawno uporała się z tą trudną relacją Monika Mrozowska pochowała ojca cztery lata temu, ale dopiero niedawno uporała się z tą trudną relacją Źródło: Instagram, fot: AKPA
dvi1cw5
dvi1cw5

Monika Mrozowska nie miała kolorowego dzieciństwa, czego zresztą nie ukrywała. Kiedy w 2013 roku kolorowa prasa donosiła o schorowanym ojcu aktorki, który przebywa w domu opieki społecznej, dawna gwiazda familijnego serialu przypomniała swoją trudną, rodzinną historię. Opowiedziała o poniżaniu, jakiego przez lata ze strony ojca doświadczała jej matka, o znęcaniu się, a później także porzuceniu rodziny. Mrozowska określiła wówczas ojca mianem "toksycznej osoby".

Andrzej Mrozowski zmarł w 2018 roku, ale jak się okazuje, dopiero teraz, po kilku latach od tego wydarzenia, aktorka uporała się ze swoją trudną przeszłością i relacją z ojcem. Przy okazji listopadowego święta podzieliła się na Instagramie niezwykle osobistą i poruszającą refleksją na temat taty.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Mrozowska: "Ugotować obiad za 50 złotych? Uda się nawet z zupą i deserem!"

"Przez wiele lat oczekiwałam, aż to on mnie przeprosi. Czułam rozczarowanie, ogromny żal, smutek i brak. I zazdrość. Gdy widziałam innych zaangażowanych ojców. Potem układałam w myślach moje przebaczenie dla niego. Ćwiczyłam je na tysiące sposobów" - zaczyna swój instagramowy wpis opatrzony wspólnym zdjęciem z ojcem Mrozowska.

"[...] Miesiąc temu coś się zmieniło. Poczułam, że to ja muszę przeprosić mojego tatę. Przeprosić go za to, że nie dostrzegałam zranionego dziecka w nim samym. Tego małego chłopca, który latami domagał się zauważenia" - pisze aktorka, wyznając, że dopiero teraz poczuła wewnętrzną ulgę.

"Dopiero miesiąc temu pożegnałam się z nim. I w końcu odczułam potworną ulgę. Nie warto czekać tak długo. Pa tato. Mimo wszystkich tych upadków, to była cenna lekcja. Kocham cię" - zakończyła swój wpis 42-latka.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
dvi1cw5
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
dvi1cw5