Trwa ładowanie...

"Nie mam już siły". Plany Anny Dymnej nadal stoją w miejscu

Anna Dymna marzy o wybudowania kolejnego ośrodka. Miałby to być dom spokojnej starości dla osób z zespołem Downa. Choć cel aktorki jest szczytny, napotyka same trudności. Trudno jej się pogodzić z kolejną wiadomością w tej sprawie.

Share
Anna Dymna martwi się o nowy ośrodekAnna Dymna martwi się o nowy ośrodekŹródło: AKPA, fot: Filip Radwanski
d2s4cwv

Anna Dymna nigdy nie kryje, że jej priorytetem jest dobro jej podopiecznych z fundacji Mimo Wszystko. Instytucja działa prężnie, ale aktorka nie spoczywa na laurach – nadal ma wiele pomysłów na jej rozwój. Jednym z nich i zarazem marzeniem Anny Dymnej, było stworzenie szczególnego ośrodka: domu spokojnej starości dla ludzi z zespołem Downa.

Miałby powstać w Lubiatowie nad morzem. Właśnie tam od 2014 roku funkcjonuje tam Ośrodek Rehabilitacyjno-Wypoczynkowy dla Osób Niepełnosprawnych "Spotkajmy się". Choć jest jedną z niewielu instytucji tego typu, a organizowane tam warsztaty terapeutyczne cieszą się dużym zainteresowaniem, wybudowanie kolejnego ośrodka na dzierżawionej przez aktorkę ziemi nie jest wcale tak oczywiste.

Zobacz wideo: Gwiazdy piszą książki. I to na potęgę

Inicjatywa spotyka się wciąż z przeciwnościami. I tymi natury formalnej, i tymi natury finansowej. Anna Dymna w ostatniej rozmowie z "Rewią" nie kryła rozczarowania. Otrzymała bowiem wiadomość, która podcięła jej skrzydła.

d2s4cwv

- O budowie domu spokojnej starości teraz nie ma mowy. Nie mam siły o to walczyć. Budowa została wstrzymana na pięć lat - powiedziała tygodnikowi. Nie kryje żalu, że przez biurokrację plany stoją praktycznie w miejscu, a jej samej zaczyna brakować już sił na walkę o doprowadzenie sprawy do końca. Wyznała nawet, że boi się, że nie doczeka czasów, kiedy dom ostatecznie powstanie, ale nie zamierza się poddawać.

- Co rządy to inne decyzje. Nie mam już siły, wszystko jest zablokowane, ale nadal marzę o tym ośrodku i wierze, że zdążę go wybudować. Przez Lubiatowo już kiedyś zaczęłam palić papierosy, mam nadzieję, że teraz tak nie będzie. Nie mam jednak nic do gadania, muszę czekać i dalej zbierać pieniądze, bo inflacja nie ułatwia nawet tego - skomentowała smutno aktorka.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d2s4cwv
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d2s4cwv