Trwa ładowanie...

Olga Frycz ma twarz całą w plastrach. Tyle kosztuje bycie piękną

Olga Frycz wybrała się na masaż Kobido, żeby zrelaksować mięśnie twarzy i wygładzić zmarszczki. Wypuściła fotkę zaraz po zabiegu, na której pozuje w kolorowych plastrach. Instagramowiczki wspominają swoje przejścia z tą japońską sztuką pielęgnacji.

Share
Olga Frycz poddała się masażowi japońskiemuOlga Frycz poddała się masażowi japońskiemuŹródło: AKPA
d31p7f5

W feudalnej Japonii Kobido zarezerwowane było dla członków dworu cesarskiego. Dziś może pozwolić sobie na nie każdy, kto w kieszeni ma wolne przynajmniej 200 zł. Masaż nazywany jest niechirurgicznym liftingiem twarzy, który pomaga walczyć m.in. z tzw. chomiczkami i workami pod oczami. Ale przywrócenie piękna ma swój, także niematerialny, koszt.

"To nie tylko jakieś kizi mizi ale też dynamiczne, szybkie i zdecydowane oklepywanie, żeby pobudzić skórę i to czasem nawet trochę boli" - napisała Olga Frycz na Instagramie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Mrozowska wbija szpilę Frycz: "Ludzie pracują dużo ciężej i zarabiają dużo gorsze pieniądze"

"Kizi mizi, he he. Normalnie to jest okładanie po pyszczku" - dopowiedziała użytkowniczka, która sama poddała się temu upiększającemu ugniataniu, szczypaniu, rolowaniu, rozcieraniu, drobieniu i modelowaniu skóry.

d31p7f5

Frycz pokazała twarz kilka chwil po masażu, kiedy miała na sobie jeszcze kolorowe taśmy.

"Pytacie, po co te taśmy? Bo Kobido zakończony naklejeniem takich taśm ma po prostu wzmocnić jego działanie. (...) A ich ściąganie wcale nie jest przyjemne" - wyznała aktorka, dodając, że wszystko to wygląda jak "wielkie czary mary".

Fanki chętnie dzieliły się w komentarzach swoimi doświadczeniami i obserwacjami.

d31p7f5

"Zawsze jak się poobklejam, to do spania. Ten wyraz twarzy męża na mój widok o poranku wciąż niezmienny i bezcenny. Nie wiem, kto wtedy dziwniej wygląda, ja czy on", "Pracuję w centrum handlowym, ostatnio przyszła do nas klientka z takimi taśmami na buzi. Myślałam, że się z kinderbalu wyrwała i zapomniała, że ma nadal maskę zebry", "Czy taki taping, mimo wszystko, nie odkształca skóry twarzy?", pisali internauci.

W najnowszym odcinku podcastu "Clickbait" opowiadamy o skandalicznych wczasach w pensjonacie "Biały Lotos", załamujemy ręce nad zdradą Henry’ego Cavilla oraz wspominamy największych mięśniaków kina akcji lat 80. Możesz nas słuchać na Spotify, w Google Podcasts, Open FM oraz aplikacji Podcasty na iPhonach i iPadach.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d31p7f5
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d31p7f5