Trwa ładowanie...

Pierwszy post Gardias po wyjściu ze szpitala. "I znów się dzisiaj poryczałam"

W poniedziałek wieczorem Dorota Gardias dała do zrozumienia, że jest już w domu. Kilka godzin potem na jej Intagramie pojawił się filmik, który doprowadził ją do łez. O co chodzi?

Share
Dorota Gardias tydzień temu trafiła do szpitala
Dorota Gardias tydzień temu trafiła do szpitalaŹródło: ONS.pl
d3zmh0h

Wszystko wskazuje na to, że Dorota Gardias wraca do zdrowia po zakażeniu koronawirusem. W poniedziałek wieczorem na jej InstaStory pojawiło się wymowne zdjęcie, które sugeruje, że pogodynka jest już w domu.

Teraz na Instagramie gwiazdy TVN możemy obejrzeć wzruszające wideo. Gardias pisze tak:

"No i znów się dzisiaj poryczałam 🙈❤ Jak ja za wami tęsknie... Moja kochana ekipa, moja drużyna, moje kochane chłopaki z @tvnmeteo @tvn24.pl @tvn!!! Strasznie dziękuję... jesteście tacy kochani... dziękuję... !!!!".

Najgłupsze wypowiedzi gwiazd o koronawirusie

Co wywołało u dziennikarki aż takie wzruszenie? Okazuje się, że koledzy z jej redakcji specjalnie dla niej nagrali filmik, w którym mówią, jak bardzo za nią tęsknią.

d3zmh0h

- Chciałem życzyć ci szybkiego powrotu do zdrowia, żebyś nabierała sił i szybko do nas wróciła - mówi jeden ze współpracowników dziennikarki.

Ale to nie koniec. Chwilę później przed obiektywem pojawia się reszta jej kolegów, w tym Tomasz Zubilewicz, którzy głośno i radośnie dają do zrozumienia, że w TVN nie mogą doczekać się powrotu Gardias.

Pod postem od razu pojawiły się komentarze fanów. Jak rzadko wszyscy byli zgodni - Gardias pracuje ze wspaniałymi ludźmi, na których może polegać.

Przypomnijmy, że w poniedziałek 28 września "Super Express" podał, że Dorota Gardias i jej córka trafiły do szpitala. Powodem miało być zakażenie koronawirusem. Tabloid informował, że o ile dziewczynka przechodziła COVID-19 z lekką gorączką, o tyle stan jej mamy był znacznie cięższy.

d3zmh0h

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d3zmh0h

Podziel się opinią

Share

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d3zmh0h
d3zmh0h