Trwa ładowanie...

Putin też go uwiódł. DiCaprio był pod jego wrażeniem

Drogi Leonardo DiCaprio i Władimira Putina skrzyżowały się w 2010 r. podczas konferencji poświęconej ochronie tygrysów. Panowie nie szczędzili sobie komplementów. Ówczesny premier Rosji nazwał aktora "prawdziwym mężczyzną", DiCaprio opisał Putina jako "bardzo, bardzo interesującego człowieka".

Władimir Putin i Leonardo DiCaprio w Sankt Petersburgu w 2010 r. Władimir Putin i Leonardo DiCaprio w Sankt Petersburgu w 2010 r. Źródło: GETTY, fot: Konstantin Zavrazhin/TCF
d3qwc7j
d3qwc7j

W 2010 r. na konferencję poświęconą ochronie tygrysów do Sankt Petersburga zjechali przedstawiciele krajów, w których można jeszcze spotkać na wolności te wspaniałe zwierzęta. Hollywoodzki gwiazdor już wtedy znany był za swojej charytatywnej działalności. Nie przypadkiem kilka lat później ONZ mianowała go "Posłańcem Pokoju na rzecz walki z globalnym ociepleniem".

Na konferencję DiCaprio przybył z dużym opóźnieniem. Podczas lotu do Moskwy aktor przeżył bowiem dramatyczne chwile. W samolocie zapalił się jeden z silników. "Wyjrzałem przez okno i zobaczyłem, że cały silnik zamienił się w kulę ognia" – wspominał gwiazdor. DiCaprio wszedł na salę w momencie, w którym swoją mowę wygłaszał Władimir Putin, pełniący wówczas funkcję premiera Rosji.

Polskie gwiazdy angażują się w pomoc uchodźcom z Ukrainy. Dają przykład innym

Przybycie hollywoodzkiego gwiazdora nie zostało niezauważone. Putin był dobrze poinformowany o jego problemach w czasie podróży. Przywódca Rosji przerwał swoje przemówienie, by pochwalić DiCaprio. "Chciałbym podziękować za przybycie pomimo wszystkich przeszkód. Osoba o mniej stabilnych nerwach mogła zrezygnować z przyjazdu, odczytać to jako znak, że nie warto jechać. Widać, że jest to prawdziwy mężczyzna" - komplementował aktora Putin.

d3qwc7j

Po konferencji zostało zaaranżowane spotkanie Leonardo DiCaprio z Władimirem Putinem. Po raz kolejny okazało się, że przywódca Rosji potrafi kokietować celebrytów z Zachodu. Jak zastrzegał się aktor w wywiadzie dla "The Guardian", nie rozmawiali wówczas o polityce. Skupili się na tym, jak fundacja DiCaprio może pomóc w ochronie dużych kotów. Gwiazdor wspomniał jednak podczas rozmowy, że jego babcia pochodziła z Rosji. Wówczas Putin miał powiedzieć: "Jestem pewien, że kiedy poznasz Petersburg, będziesz dumny ze swoich rosyjskich korzeni".

Hollywoodzki aktor przez długi czas był pod wrażeniem spotkania z Władimirem Putinem. Jeszcze w 2016 r. w rozmowie z "The Guardian" nazwał przywódcę Rosji "bardzo, bardzo interesującym" człowiekiem. Dodał, że byłby nawet zainteresowany zagraniem Putina w filmie. Cóż, prędzej czy później, jakaś hollywoodzka wytwórnia zrealizuje produkcję, której (anty)bohaterem będzie ten człowiek. Miejmy tylko nadzieję, że jej reżyserem nie zostanie Oliver Stone, który utrzymuje, że prezydent Rosji został sprowokowany do działań na Ukrainie przez Amerykę.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d3qwc7j
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
d3qwc7j