Trwa ładowanie...
da4ia9j

Sławomir o sobie: Nie jestem gwiazdą, jestem legendą

Śpiewa, daje koncerty, które są jak prawdziwe show, prowadzi programy rozrywkowe, a ostatnio zagrał również w filmie "Futro z misia". On sam widzi własną wielkość i nie boi się o niej mówić na głos.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Sławomir opowiedział, że nie czuje się gwiazdą
Sławomir opowiedział, że nie czuje się gwiazdą (ONS.pl)
da4ia9j

Sławomir Zapała to z pewnością prawdziwy człowiek renesansu i żadnej pracy się nie boi. Czy to znaczy, że muzyk jest nieustraszony? Okazuje się, że ma takie same emocje, bolączki i obawy jak zwykły zjadacz chleba.

Zobacz wideo:

- Stresuje mnie moja żona i sytuacje, które wymagają ode mnie bycia stanowczym i bezwzględnym - wyznał tygodnikowi "Twoje imperium" w mini-wywiadzie.

da4ia9j

Ale to nie wszystko. Sławomir niepokoi się, gdy jego samochód nie jest zatankowany do pełna, brzydzi się schylaniem oraz zazdrości włosów Pawłowi Domagale.

Zobacz też: Sławomir i Kajra nigdy nie zapomną tego Sylwestra. "Przepłakałam całą noc"

Najbardziej zaskoczył jednak tym, co powiedział sam o sobie. Gdy dziennikarz "Twojego Imperium" zapytał go, jak reaguje na etykietę "gwiazdy". Jego odpowiedź musiała zaskoczyć rozmówcę.

- Gdy mówią o mnie gwiazda, to nieśmiało zaprzeczam. Nie jestem gwiazdą. Jestem legendą - wyznał muzyk.

To dość ryzykowna teoria, zważywszy na to, że legendą bywają określani giganci muzyki lub showbiznesu, którzy istnieją na scenie co najmniej kilkadziesiąt lat. Ale jak to bywa ze Sławomirem, nigdy nie wiadomo, kiedy mówi serio, a kiedy żartuje.

Zobacz też: "Futro z misia": Polska komedia w starym stylu. W jednej z ról pojawi się... Sławomir

da4ia9j

Podziel się opinią

Share
da4ia9j
da4ia9j