Trwa ładowanie...
d1iwgav

Szymon Hołownia ostro o aferze wokół Trójki: "To jest głęboki PRL"

Szymon Hołownia wypowiedział się na temat kultury i afery wokół ostatnich wydarzeń w radiowej Trójce. Zaproponował własną listę "przebojów", na której znaleźli się m.in. Jarosław Kaczyński i Piotr Gliński.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Szymon Hołownia zorganizował konferencję prasową dot. kultury
Szymon Hołownia zorganizował konferencję prasową dot. kultury (PAP)
d1iwgav

Szymon Hołownia zabrał głos na temat kultury w Polsce. Zorganizował konferencję prasową pod siedzibą Programu Trzeciego Polskiego Radia. Zauważył, że rząd skupia się na udzielaniu pomocy instytucjom kultury, zamiast osobom, które tej pomocy najbardziej potrzebują: - Ministerialny program wsparcia to śmiech na sali. Te pieniądze są wypłacane głównie instytucjom, nie ludziom. Ludzie kultury muszą odsunąć od siebie widmo głodu dlatego, że my będziemy ich potrzebować jak kania dżdżu, wracając do normalności. Będziemy potrzebowali kultury jako miejsca, w którym będziemy opowiadać naszą wspólnotę na nowo – powiedział.

Hołownia nawiązał do pomysłu Rafała Trzaskowskiego, który zaproponował zlikwidowanie mediów publicznych: - Nie jest żadnym rozwiązaniem likwidowanie mediów publicznych w całości, to jest absurd. Nie można likwidować wszystkich miejsc pracy. Trzeba ocalić to, co dobre, ale zmienić to do szpiku kości – powiedział Hołownia i dodał, że ma program zmiany mediów publicznych.

Zobacz także: "Trójka" i pytania ws. mediów publicznych. Cezary Tomczyk: zlikwidujemy TVP Info i cały ten proces dezinformacji

Głęboki PRL

Kandydat na prezydenta odniósł się też do ostatnich wydarzeń, jakie miały miejsce w radiowej Trójce. Piosenka Kazika, która krytykowała poczynania Jarosława Kaczyńskiego, znalazła się na pierwszym miejscu listy przebojów i z tego powodu na drugi dzień unieważniono całą listę, tłumacząc, że wyniki zostały sfałszowane przez Marka Niedźwieckiego. Kandydat na prezydenta skomentował te działania ostro: - To jest tak głęboki PRL, że trudno sobie wyobrazić.

d1iwgav

- Nasz rząd traktuje kulturę jako poletko ideologicznej walki. Jako miejsce, w którym upupia się ludzi. Czy my, dorośli ludzie, naprawdę potrzebujemy "papy", który będzie nam mówił, które piosenki są przyzwoite, a które nie? Czy potrzebujemy kogoś, kto będzie stał nad nami z batem i mówił, jaki film mamy oglądać, a jakiego nie? – pytał Hołownia.

- Mało mamy swoich własnych problemów, żeby ktoś nam jeszcze swoim partyjnym palcem dłubał w sercu i w głowie? – dodał.

Lista przebojów Hołowni

Hołownia zaproponował swoją polityczną listę przebojów:

d1iwgav

- Nie wiadomo, czy będzie kolejna lista przebojów, więc przygotowaliśmy kilka pozycji, którymi można będzie ją wypełnić tak, żeby nie było żadnych problemów z prezesem Kaczyńskim i żeby nikt inny się nie zdenerwował:

Na miejscu 5. Jarosław Kaczyński, człowiek rodeo, miłośnik i polityczny sponsor kultury narodowej, zapatrzony w Wiktora Orbana esteta kulturalnej kontrrewolucji, łaskawym okiem spoglądający na każdą szmirę, byle odpowiednio dobrze zakrywała rzeczywistość.

Miejsce 4. Joanna Lichocka, zwana też posłanką "Palec", była dziennikarka protestująca przeciwko upartyjnieniu mediów publicznych, do momentu, w którym sama mogła je upartyjnić.

Na miejscu 3. Jacek Kurski, polityk za nasze pieniądze rozmontował telewizję publiczną, stawiając na czystą, niczym niezmąconą propagandę partyjną, szczególnie należy mu się to za bycie współsprawcą filmów takich jak "Smoleńsk" czy "Zenek".

d1iwgav

Na miejscu 2. Andrzej Duda, prezydent-długopis, dla którego 2 mld rocznie z budżetu państwa okazują się mniej warte niż 1 mld zł zebrany podczas 27 lat trwania WOŚP.

No i wreszcie na miejscu 1. Piotr Gliński. To jest naprawdę minister-demolka, nie wystarczy miejsca i czasu na wymianę wszystkich instytucji kultury, które zniszczył, od Teatru Polskiego we Wrocławiu, przez Instytut Książki, Muzeum II Wojny Światowej, niszczenie marki muzeum Polin. Ta postać w niszczeniu polskiej kultury nie ma sobie równych.

Hołownia zakończył swoje wystąpienie słowami: - Prezydent, partie, rząd, nie są od tego, by uczyć ludzi, co mają oglądać, czego słuchać i co czytać. W wolnym kraju powinniśmy o tych sprawach decydować sami.

d1iwgav

Podziel się opinią

Share
d1iwgav
d1iwgav