Trwa ładowanie...

Ewa Bem o powrocie na scenę: przez rok zdążyłam okrzepnąć w bojach

- Koncertowanie zabiera mi mnóstwo czasu i zajmuje kawał mojej głowy. Sprawia, że jest pochłonięta kolejnymi projektami, a nie czarnymi myślami. A to, co zbieram od publiczności na koncertach, to pokarm dla duszy. Najwyższej próby - mówi Ewa Bem o minionym roku, spędzonym ponownie na scenie. Artystka powróci też po roku na festiwal w Sopocie, gdzie wystąpi w koncercie z okazji 25-lecia TVN.

Share
Ewa Bem znów czerpie radość z koncertowaniaEwa Bem znów czerpie radość z koncertowaniaŹródło: Materiały prasowe, fot: Ryszard Sibilski
d1dpd0u

Urszula Korąkiewicz: Pani Ewo, jak się pani czuje teraz na scenie? Jakie emocje pani towarzyszą?

Ewa Bem: Niedawno obchodziłam właśnie pierwszą rocznicę powrotu na scenę, zdążyłam już okrzepnąć w bojach. Okazało się, że przez ten rok zagrałam prawie 70 koncertów. To naprawdę dużo. Nie powiem, jest to też dla mnie wyczerpujące, ale to, co dostaję na koncertach od publiczności, czyli jej serca, zachwyty, emocje i serdeczność, to dla każdego artysty pokarm dla duszy. Najwyższej próby.

Wróciła pani na scenę również na festiwalu w Sopocie, na koncert z okazji 20-lecia TVN24. To była wyjątkowa chwila. 

To rzeczywiście był bardzo szczególny występ. Nie jestem zbyt festiwalowa, a do takiego występu trzeba się bardzo przygotować, często do tylko jednej piosenki. I trzeba to zrobić możliwie jak najlepiej. To nie jest łatwe. Ale do tego festiwalu TVN-owskiego, poprzedniego i tegorocznego pałam entuzjazmem.

Zobacz wideo: Natalia Kukulska: "Dotyka mnie okrutnie to, co przeżywają matki"

Bo pani związek ze stacją jest szczególny, nie tylko ze względu na fakt, że właśnie tutaj pracowała pani córka.

Och, po pierwsze mój mąż, Ryszard Sibilski, był i pracował przy powstawaniu stacji 25 lat temu. Przez długie lata pracowała w niej nasza córka Pamela Bem i nadal w TVN24 pracuje mój zięć, Jan Niedziałek. Więc rzeczywiście, mam do tej stacji szczególny stosunek, nie tylko ideologiczno-merytoryczny, ale naprawdę serdeczny. Uczuciowo-rodzinny.

d1dpd0u

Pani Ewo, nie da się ukryć, że powrót do muzyki sprawia pani radość. Ale w jednym z wywiadów, mówiąc o tym powrocie, przyznała pani poruszająco - pełnia szczęścia nie jest dla mnie możliwa.

I nic się w tym temacie nie zmieniło. Tej pełni już nigdy nie będzie. Powiedzenie "czas goi rany" nie przylega do sytuacji rodziców, którzy przeżyli stratę dziecka. To szczególny rodzaj bólu i rozpaczy. Uczę się z tym żyć.

Powrót do muzyki pani w tym pomaga? Może to zabrzmi banalnie, ale rzeczywiście ma kojący wpływ?

To wcale nie brzmi banalnie. Tak jest w istocie. To właśnie śpiewanie i koncertowanie zabierają mi mnóstwo czasu i zajmuje kawał mojej głowy. Jest cały czas zamieszana w kolejne projekty i sytuacje związane z graniem. Do tego dochodzą wywiady, okazje w których mogę podzielić się jakimiś przemyśleniami. To z pewnością służy temu, bym była w całości zajęta, a nie pochłonięta czarnymi myślami. A moim największym kołem ratunkowym są przecież moje wnuki. To Basia i Tomek.

d1dpd0u

Obchodziła pani też piękny jubileusz, 50-lecia pracy artystycznej. Potrafiła pani przy tej okazji stwierdzić skromnie, że nie wstydzi się żadnej nagranej piosenki. Ale z pewnością jest taka, której nie tylko się pani nie wstydzi. Jest może nie tyle ulubiona, co szczególnie bliska sercu. Wskazałaby pani ją?

Wydaje mi się, że po latach śpiewania absolutnie na prowadzenie, także w odbiorze publiczności, wysunęła się piosenka o bardzo spokojnym charakterze, ale robiąca absolutną furorę. Muchę słychać, kiedy ją śpiewam. To kompozycja mojego brata, Aleksandra Bema, do tekstu mojego przyjaciela, Wojtka Młynarskiego, "Powrotna bossa nova". Jest absolutnie poruszająca, pasuje do wszelkich losów ludzkich, pasuje ogromnie do sytuacji.

Ewa Bem znów czerpie radość z koncertowania Materiały prasowe
Ewa Bem znów czerpie radość z koncertowaniaŹródło: Materiały prasowe, fot: Anna Rezulak
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d1dpd0u
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d1dpd0u
d1dpd0u